Szwedzkie miasta i wsie dostały nakaz rozpoczęcia przygotowań do “prawdopodobnego ataku militarnego” ze strony Rosji. O sprawie donosi “Telegraph”.
W ubiegłym tygodniu rozesłano specjalne listy z poleceniami do lokalnych władz w całym kraju. Proszono w nich między innymi, aby zapewnić płynne działanie centrom operacyjnym w podziemnych bunkrach, a także sprawdzić, czy system syren alarmowych działa bez zarzutu.
– W stanie wojny obrona cywilna jest bardzo istotna – napisano w liście. Apelowano także, aby przygotować się na najgorsze, nawet na wojnę. Apel wzbudził protesty w niektórych mniejszych gminach, którym brakuje środków finansowych na podjęcie podobnych działań.
Szwecja niedawno powróciła do strategii obrony totalnej, którą prowadziła w czasie trwania zimnej wojny. Działania obejmują m.in. Gotlandię, gdzie w listopadzie wróciły wyrzutnie pocisków manewrujących.
Czytaj również: Gotlandia odmówi Rosjanom miejsca w portach?
Przeciwokrętowe pociski krótkiego zasięgu RBS-15 zostały wycofane z wyspy w latach 90., kiedy zlikwidowano tam stanowiska obrony artyleryjskiej.
Od dziesięcioleci Szwecja jest krajem neutralnym jednak w ostatnich latach rząd w Sztokholmie zacieśnił współpracę z NATO.
Czytaj również: Szwecja nie chce do NATO. „Porzucenie neutralności wzmogłoby napięcie w regionie Bałtyku”
kresy.pl/ pap






























