Zdaniem Romualda Szeremietiewa z Akademii Obrony Narodowej, Polska powinna dążyć do jak najszybszego zakończenia konfliktu w Syrii. Twierdzi, ze generuje on różnego rodzaju niebezpieczeństwa, w tym również dla naszego kraju.
Szeremietiew powiedział na antenie radiowej Jedynki, że nie jest zaskoczony deklaracjami dotyczącymi wysłania czterech polskich samolotów wojskowych na Bliski Wschód, gdzie miałyby brać udział w misjach patrolowych. Uważa je za wyraz solidarności sojuszniczej. Zaznacza jednak, że do zakończenia konfliktu w Syrii nie wystarczy „jakaś misja rozpoznawcza czy też latanie nad tym krajem, czy nawet – ewentualnie – zrzucanie bomb”.
„Zawsze jest tak, że można uspokoić jakiś konflikt, jeżeli zastosuje się siły lądowe”– stwierdził Szeremietiew. Zauważył, że po doświadczeniach z wojen z Iraku i Afganistanie istnieje obawa przed wysłaniem sił lądowych, gdyż wówczas trzeba liczyć się z większymi stratami w ludziach. „Wydaje się, że fruwanie i zrzucanie bomb z góry to jest bezpieczniejsze rozwiązanie”– powiedział i stwierdził, że jego zdaniem należałoby konflikt w Syrii “rozstrzygnąć w sposób radykalny”i wysłać do tego kraju żołnierzy. Nie wyklucza, że w ramach sił NATO byliby to również Polacy.
Szeremietiew uważa, że korzyścią takeigo rozwiązania byłoby powstrzymanie napływu uchodźców do Europy. Jego zdaniem nie jest wykluczone, że w przypadku zmiany sytuacji na południu kontynentu będą oni próbowali przedostać się do bogatych krajów UE przez Ukrainę i Polskę.
Polskieradio.pl / Kresy.pl




























