Decyzja ws. otwarcia tzw. korytarzy humanitarnych dla uchodźców z Bliskiego Wschodu zależy od rekomendacji Beaty Kempy – mówi minister Waszczykowski.

W czwartek, podczas konferencji prasowej, szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski został zapytany o termin podjęcia decyzji przez polski rząd w sprawie korytarzy humanitarnych dla uchodźców z Bliskiego Wschodu. Szef MSZ odparł, że „jest nowe stanowisko w rządzie do podjęcia tej problematyki”. W ten sposób odniósł się do Beaty Kempy, która po zmianie premiera została koordynatorem pomocy humanitarnej i spraw uchodźców, wskazując, że to do niej należy decyzja w tej sprawie. – Ona będzie prowadziła w dalszym ciągu ten problem. Od jej rekomendacji taka decyzja polityczna zostanie podjęta lub nie – podkreślił Waszczykowski.

Minister zaznaczył też, że w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy rząd prowadził konsultacje z ekspertami w sprawie korytarzy humanitarnych, a ważną rolę pełniła w nich właśnie minister Beata Kempa.

Minister Kempa odniosła się do tej kwestii na Twitterze, podkreślając, że na pierwszym miejscu musi być bezpieczeństwo obywateli, a także to, iż Polacy już pomagają uchodźcom.

O otwarcie tzw. korytarzy humanitarnych dla migrantów zaapelował w lutym papież Franciszek. Metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz podjął tę inicjatywę i w liście na rozpoczęcie Wielkiego Postu wystosował bezpośredni apel w tej sprawie do polskiego rządu. Z podobnym apelem wystąpiła część biskupów, a postulat ten poparła część środowisk i mediów katolickich. Prowadzone w tej sprawie konsultacje dotąd nie przyniosły jednak rozstrzygnięcia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sprawa ponownie zaistniała w mediach po rozmowie z „Rzeczpospolitą” posła Kornela Morawieckiego, lidera prorządowego koła Wolni i Solidarni. Poza stwierdzeniem, że Polska powinna była przyjąć w ramach odgórnie narzuconych kwot 7 tys. migrantów, na co zgodził się pod koniec kadencji rząd PO-PSL, postulował też, żeby kierowany przez jego syna rząd niezwłocznie otworzył korytarze humanitarne.

Część mediów podawała w tym kontekście, że w sprawie korytarzy humanitarnych polski rząd znalazł się pod presją. Za ich otwarciem zdecydowanie opowiadają się również środowiska liberalne i lewicowe.

Przeczytaj: Większość Polaków nie popiera tzw. korytarzy humanitarnych dla uchodźców

Oficjalnie, korytarze humanitarne mają polegać na przyjmowaniu małych grup ofiar konfliktu w Syrii na leczenie specjalistyczne, a także rodzin pozbawionych ojców i niepełnosprawnych. Takie osoby miałyby być wcześniej weryfikowane na miejscu, co jednak wzbudza zastrzeżenia odnośnie rzetelności i skuteczności. Formułowane są zarzuty, że korytarze humanitarne mogą zostać wykorzystane do przerzutu do Europy islamskich ekstremistów i terrorystów. Według ogólnych założeń, do Polski drogą lotniczą mogłoby trafiać kilkaset osób rocznie.

O to, by uchodźcy bezpiecznie dotarli do celu, miałby też zadbać kraj, który ich przyjmuje. Z ideą korytarzy humanitarnych nie zgadza się część bliskowschodnich hierarchów chrześcijańskich, którzy obawiają depopulacji tamtejszych chrześcijan. Przeciwnicy ich otwierania argumentują,  że pomoc powinna być udzielana na miejscu, a ściąganie uchodźców do Europy nie rozwiązuje pierwotnych problemów, lecz generuje nowe. Wskazywane są też jako przykłady m.in. doświadczenia z akcją Fundacji Estera, gdzie większość przyjętych uchodźców, chrześcijan, ostatecznie wyjechała z Polski na Zachód. Zastrzeżenia wzbudza też możliwość ściągania w ramach korytarzy „osób szykanowanych z powodów politycznych”, co czynią np. Włosi, co według krytyków grozi sprowadzaniem członków „umiarkowanej syryjskiej opozycji”, którzy w praktyce są islamistami.

Gotowość do pomocy i współpracy ws. korytarzy humanitarnych wyraża m.in. polska Caritas, a także część diecezji i władz samorządowych.

W maju szef MSZ Witold Waszczykowski oświadczył, że nasz kraj przygotowuje wydawanie wiz humanitarnych dla uchodźców wojennych. Jesteśmy w trakcie wewnętrznych narad nad możliwością stworzenia humanitarnych korytarzy – ogłosił minister. Wizy obowiązywałyby na rok. Przyznał, że rząd Polski rozmawia obecnie z Watykanem, z polskim Kościołem i z Caritasem.

Czytaj także: Beata Kempa odniosła się do apelu kard. Nycza

Interia.pl / gosc.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Tzw korytarze humanitarne,to pis-dzielcza metoda islamizacji Polski.Nie warto się rozwodzić.Wystarczy fakty zaiważyć: -senior Morawiecki bezczelnie do syna apeluje;–rząd ramiona do lewackich liberałów otwiera;–MSZ głupa rżnie,Beatą się zasłania,do vatykańskiego lewactwa się podpina.Wszystko dla społeczeństwa polskiego zakłamania.