Beata Szydło stwierdziła, że nie mówi „nie” dla tzw. korytarzy humanitarnych postulowanych przez polskich biskupów i nuncjusza apostolskiego.

Premier udzieliła wywiadu dla „Rzeczpospolitej”, w którym stwierdziła, że  rząd obecnie możliwości powstania korytarza, który mógłby zostać zorganizowany, jeśli uda się wypracować stanowisko satysfakcjonujące organizacje, które chciałyby współpracować z polskim rządem. Wcześniej pozytywnie o tym pomyśle wypowiedział się prezes PiS Jarosław Kaczyński, zastrzegając że decyzja należy do rządu.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

Korytarz humanitarny o którym mówili wcześniej polscy biskupi miałby polegać na przywożeniu z miejsca konfliktu samolotami niewielkich grup uchodźców, z przyznanymi specjalnymi wizami. W ten sposób mieliby uniknąć narażania życia w trakcie przeprawy przez morze. Biskupi podkreślali przy tym, że nie miałoby to być rozwiązanie masowe. W ocenie biskupów miałoby objąć do 300-400 osób.

 

Beata Szydło oświadczyła w wywiadzie, że sprawa korytarzy została poruszona z powodu inicjatywy nuncjusza apostolskiego – czyli jak stwierdza „Rzeczpospolita” w komentarzu odredakcyjnym, de facto papieża Franciszka. Komentator gazety stwierdza, że chociaż od niemal roku o korytarzu mówią biskupi, to rząd ignorował ich zdania. Przypomina także wypowiedź abp. Stanisława Gądeckiego z jesieni 2016 roku, który stwierdził, że rząd jest niechętny wobec tego pomysłu. Zdaniem autora „Rzeczpospolitej”, polski rząd postawił pod ścianą sam papież Franciszek.

ZOBACZ TAKŻE: Beata Szydło: Na razie nie zamierzamy przyjąć żadnego imigranta

„Rzeczpospolita” ustaliła, że nuncjusz abp Salvatore Pennacchio wysłał list do Beaty Szydło po spotkaniu z papieżem delegatów polskiego Episkopatu oraz przedstawicielami kilku samorządów zainteresowanych przyjęciem uchodźców. W liście tym miały się znajdować odwołania do licznych wypowiedzi papieża o konieczności pomocy uchodźcom. Nuncjusz miał w nim oświadczyć, że otrzymał upoważnienie do prowadzenia rozmów o korytarzach z Sekretariatu Stanu, czyli watykańskiego MSZ.

W ocenie komentatora „Rzeczpospolitej” podjęcie rozmów z nuncjuszem apostolskim, przy ignorowaniu podobnych propozycji ze strony polskiego episkopatu może zostać odebrane jako „policzek” przez polskich biskupów.

kresy.pl / rp.pl

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz