Szef MSZ Jacek Czaputowicz w rozmowie z ukraińskim premierem Wołodymyrem Hrojsmanem zapewnił, że Polska popiera stanowisko Ukrainy ws. zaostrzenia sankcji przeciw Rosji. Poruszono też m.in. sprawę wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie, ale strona ukraińska nie przedstawiła żadnych konkretów.

Jak informowaliśmy wcześniej, w piątek szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz udał się w dwudniową wizytę na Ukrainę. Minister Czaputowicz najpierw spotkał się z premierem Wołodymyrem Hrojsmanem. Jak poinformowało MSZ, wśród tematów wieczornej rozmowy znalazły się: ostatnie wydarzenia na Morzu Azowskim, następnie sprawy bilateralne, w tym obronność, pomoc rozwojowa, mniejszości, a także poparcie Polski dla europejskich aspiracji Ukrainy.

Podczas spotkania szef MSZ podkreślił, że Polska potępia eskalację napięcia na Morzu Azowskim. Jak relacjonuje resort spraw zagranicznych, Czaputowicz zauważył też, że „potrzebna jest mocna i jednoznaczna reakcja społeczności międzynarodowej, o co Polska stara się na wszystkich forach międzynarodowych”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Po zakończeniu spotkania szef MSZ powiedział, że rozmawiał z Ukraińcami „o dalszych możliwościach sankcji wobec Rosji”. Zaznaczył, że „Ukraina oczekuje od społeczności międzynarodowej jeszcze bardziej zdecydowanych działań”.

– Pan premier [Hrojsman – red.] pytał o możliwości dalszego nacisku. Przedstawiłem nasze stanowisko, które sprowadza się do wywierania dalszego nacisku na Rosję do czasu, aż będzie przestrzegać prawa międzynarodowego – powiedział dziennikarzom Czaputowicz. Dodał, że Unia Europejska już teraz mówi o konieczności „zwrócenia statków stronie ukraińskiej, a także zwolnienia marynarzy”.

Szef MSZ zapewnił premiera Ukrainy, że Polska będzie będziemy rozmawiać na temat, tj. również o kwestii dalszych sankcji, zarówno w formule ministrów spraw zagranicznych państw NATO, OBWE. Zaznaczył, że Rada Bezpieczeństwa ONZ również jest zaangażowana w te kwestie.

Według Czaputowicza, w trakcie rozmowy poruszono również kwestie historyczne, w tym sprawę wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie, ale strona ukraińska nie przedstawiła żadnych konkretów:

– Mówiliśmy również o kwestiach historycznych. Zwróciłem uwagę na pewne oczekiwania Polski, że Ukraina pozwoli na ekshumacje polskich żołnierzy, Polaków leżących na ziemi ukraińskiej. Zyskałem obietnice, że premier Ukrainy będzie wt ej sprawie rozmawiał, czyniąc nadzieję, że dojdzie do przełomu.

Polski minister z zadowoleniem mówił też o Ukraińcach coraz liczniej studiujących na uczelniach w Polsce. – Ukraińscy studenci korzystają z nauki na polskich uczelniach, to dobrze wróży na przyszłość. Elity ukraińskie są częściowo kształcone w Polsce.

Czaputowicz ocenił, że była to „bardzo dobra rozmowa”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według oficjalnej relacji strony ukraińskiej, podczas rozmów z polskim ministrem szef ukraińskiego rządu mówił, że sankcje przeciwko Rosji muszą zostać wzmocnione, a „odpowiedź na jej zuchwałe działania, czy to na Morzu Azowskim, czy gdzie indziej na świecie, muszą spotkać się z symetryczną [dosł. lustrzaną – red.] odpowiedzią”. Hrojsman zaznaczył, że Polska i Ukraina „mają historyczną misję bycia razem”, a od partnera oczekuje się wsparcia. Powiedział, że rosyjska agresja przeciw Ukrainie „wpływa nie tylko na nasz kraj, ale też na inne kraje zachodnie”.

– Proponuję naszym partnerom podjęcie symetrycznyych działań przeciw Rosji. Proszę o poruszenie tych kwestii na poziomie Unii Europejskiej – mówił Czaputowiczowi Hrojsman, dodając, że jego zdaniem takie „lustrzane odpowiedzi” mogą być efektywne. Jego zdaniem, skoro Rosja zatrzymuje statki różnych krajów w Cieśninie Kerczeńskiej, to statki rosyjskie muszą być zatrzymywane na wodach innych krajów.

Przeczytaj: Ukraina chce zamknięcia Cieśnin Tureckich

Wcześniej w piątkowym wywiadzie dla „Die Welt” premier Ukrainy mówiąc o incydencie kerczeńskim i działaniach Rosji wzywał do zatrzymywania statków rosyjskich. – Skoro Rosja nielegalnie zatrzymała nasze statki i naszych marynarzy, to rosyjskie statki również muszą być zatrzymywane.

Hrojsman zwrócił też uwagę na gazociąg Nord Stream 2, który jego zdaniem może posłużyć Moskwie do szantażowania Europy, a jednocześnie przyniesie straty krajom, które dziś korzystają na transferze gazu przez swoje terytoria.

Relacja strony ukraińskiej potwierdza, że w odpowiedzi Czaputowicz zapewnił Hrojsmana, że Polska również opowiada się za zaostrzeniem sankcji przeciw Rosji. Podczas rozmowy poruszono też kwestie współpracy gospodarczej, przebiegu reform i wymiany doświadczeń w tym zakresie, szczególnie w kontekście decentralizacji, jak również możliwości ustanowienia dodatkowych punktów kontrolnych na granicy. W oficjalnej relacji na stronach ukraińskiego rządu brak informacji o poruszeniu kwestii wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych Polaków na Ukrainie.

Jak informowaliśmy, prezydent Rosji Władimir Putin zabrał głos w sprawie niedzielnego incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej. Jego zdaniem, był on prowokacją przeprowadzoną przez obecne władze Ukrainy, przez prezydenta Petro Poroszenkę, żeby mieć pretekst do wprowadzenia stanu wojennego przed wyborami prezydenckimi i żeby pozbawić rywali Poroszenki szans na zwycięstwo.

Podczas piątkowego spotkania z udziałem prezydenta Petra Poroszenki, szef ukraińskiej straży granicznej Petro Cyhykał poinformował o wprowadzeniu zakazu wjazdu na Ukrainę dla wszystkich mężczyzn w wieku od 16 do 60 lat z rosyjskim obywatelstwem. Będzie on obowiązywać tak długo, jak stan wojenny. Możliwe są wyjątki „ze względów humanitarnych”, jak wizyty rodzinne z okazji pogrzebu. Podkreślono, że nie ma żadnych ograniczeń dla obywateli Ukrainy.

Do zakazu wprowadzonego przez Ukrainę odniosła się Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Była pytana, czy Moskwa odpowie symetrycznie na działania Kijowa. Zacharowa odpowiedziała, przy czym wyraźnie obarczała odpowiedzialnością nie państwo ukraińskie, ale władze w Kijowie na czele z prezydentem Poroszenką, który „obecnie rządzi tym krajem”.

Kmu.gov.ua / PAP/ RIRM/ twitter / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Na zachodzie bez zmian! Jak zwykle: Ukraina dostała Polskie wsparcie za bezdurno, a w zamian mamy deklarację „nadziei” na załatwienie trapiących nas spraw. Wydawać by się mogło, że to my pukamy do drzwi Ukrainy. Czy nie powinno być odwrotnie? To Ukrainie powinno zależeć na polskim wsparciu, a jak wiadomo – w polityce nie ma nic za darmo! Tymczasem Ukraina, zamiast prosić o pomoc – żąda jej, ani myśląc o zapłacie za polskie poparcie!

  2. Avatar
    Gaetano :

    To jest wręcz komiczne, naprawdę można się z tego pośmiać. Ta ciapata miernota, ten żałosny nieudacznik, jest przeświadczony o wielkiej, giedroyciowej, post-mesjanistycznej roli, którą nieustannie odgrywają te pokraki na naszą zgubę. Jego stepowi kolesie mamią go jakimiś pustymi hasłami, a ten bredzi, jak zwykle, o nadziei. Q2 nie mogę.

  3. Avatar
    jwu :

    Czyli tradycji stało się zadość. Rozmawiano o wszystkim co dotyczy Ukrainy i jak jej pomóc ,wspomniano też o wznowieniu ekshumacji,ale tu jak zwykle ,bez podania „konkretów”(taki nic nie znaczący ukłon banderowców, w naszą stronę).Co też stało się już tradycją w tych spotkaniach.Nie rozumiem tylko jednego ,skoro Ukraina jest na „musie”,to dlaczego jej minister nie przyjeżdża do Polski ,tylko Czaputowicz musi się meldować w Kijowie? Ciekawe kiedy nasz pierwszy, ruszy śladem szefa MSZ ?

  4. Avatar
    Wolyn1943 :

    Swoją drogą, skoro tak wyglądają (z punktu widzenia polskiego MSZ) bardzo dobre rozmowy z Ukrainą, w chwili gdy ta „leży i kwiczy”, to jak będą wyglądały relacje z Kijowem, gdy ten stanie na nogi? Bez paru milionów euro na tacy polski minister w ogóle nie dostanie się na dwór Hrojsmana? Że o załatwieniu czegokolwiek nie wspomnę…

  5. UPAdlina
    UPAdlina :

    Dwa klowny (nawet z wyglądu) będą dawać „symetryczną odpowiedź” mocarstwu nuklearnemu, buhahahahaha! Myślę, że w kuluarach politycznych salonów europy wszyscy pękają ze śmiechu, tak jak wtedy, gdy pierdoszenko-waltzman przytargał ze sobą blachy, które były częścią zniszczonego autobusu, hehehehe!

  6. Avatar
    vader213 :

    Przepraszam pana Petra Poroszenkę, pana Igora Isajewa, pana Andrzeja Deszczycę i pana Piotra Tymę oraz pozostałych członków narodu ukraińskiego, a także naród litewski, za ich publiczne znieważenie w internecie z powodu przynależności narodowej a także za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, publiczne nawoływanie do przestępstwa na ich szkodę i publiczne pochwalanie przestępstwa. Przepraszam również panią Marię Przełomiec i panią Róże Thun za publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa na ich szkodę. Zwracam uwagę i ostrzegam wszystkich, iż tego rodzaju zachowania są niezgodne z polskim prawem.