W Oleśnicy 9 stycznia odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”, przygotowanego w oparciu o obywatelskie dochodzenie dotyczące aborcji w miejscowym szpitalu. W materiale znalazły się relacje pracowników placówki, a wydarzenie połączono ze spotkaniem z autorami filmu. Film będzie miał również swoją premierę online w późniejszym terminie.
W pierwszej połowie stycznia w Oleśnicy wyznaczono termin premierowego pokazu filmu dokumentalnego „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Pokaz ma odbyć się 9 stycznia o godz. 17.00 w sali widowiskowej Biblioteki Publicznej w Oleśnicy, a po projekcji zaplanowano spotkanie z twórcami. Zapowiedziano, że materiał docelowo będzie udostępniony także w formie online, jednak konkretna data publikacji nie została jeszcze ustalona.
FILM „OLEŚNICA, ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI” – JEST DATA PREMIERY!
Zapraszamy na premierę filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Materiał jest wynikiem obywatelskiego śledztwa dotyczącego aborcji w Oleśnicy, zawiera https://t.co/XzpkstBAro. unikatowe wypowiedzi pracowników… pic.twitter.com/vq0xy8FH07
— Krzysztof Kasprzak (@kasprzak_k_) December 29, 2025
„Zapraszamy na premierę filmu «Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni». Materiał jest wynikiem obywatelskiego śledztwa dotyczącego aborcji w Oleśnicy, zawiera m.in. unikatowe wypowiedzi pracowników szpitala, w tym podwładnych Gizeli Jagielskiej. Krótko po ujawnieniu trailera filmu w szpitalu odbył się przetarg, w wyniku którego Jagielska nie dostała przedłużenia kontraktu i z końcem roku 2025 odchodzi ze szpitala. Przyjdź, zobacz film, który zmienił wszystko!” — poinformował Krzysztof Kasprzak z Fundacja Życie i Rodzina.
Sprawa oleśnickiego szpitala stała się głośna kilka miesięcy temu za sprawą przeprowadzenia przez Gizelę Jagielską aborcji poprzez wstrzyknięcie zastrzyku z chlorkiem potasu dziewięciomiesięcznemu dziecku. Z informacji medialnych wynikało, że dziecko cierpiało na wrodzoną łamliwość kości, przy czym nie było jasne, w jakim stopniu ta wada mogła wpłynąć na jego przyszłe funkcjonowanie. Ówczesna zastępca dyrektora Gizela Jagielska mimo tych wątpliwości przeprowadziła aborcję w takiej formie.
Wcześniej matka dziecka trafiła początkowo do szpitala w Łodzi, gdzie planowano przeprowadzenie cesarskiego cięcia, które było uznawane za najbezpieczniejszą metodę zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Po narodzinach, Felkowi oraz jego mamie miałaby zostać zapewniona specjalistyczna pomoc medyczna i terapia.
Jednak pod wpływem namów aktywistów aborcyjnych, matka Felka udała się do Oleśnicy, gdzie znajduje się największy ośrodek aborcyjny w Polsce. Tam, w 37. tygodniu ciąży, po osiągnięciu przez dziecko pełnej dojrzałości, dokonano aborcji.
W następstwie tych doniesień 16 kwietnia poseł Roman Fritz przeprowadził interwencję poselską, w której uczestniczył także europoseł Grzegorz Braun wraz z grupą towarzyszących mu osób. Braun wezwał na miejsce policję i próbował doprowadzić do obywatelskiego zatrzymania lekarki, a przed szpitalem odbyła się pikieta środowisk pro-life i narodowych.
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego przerwania ciąży. Sprawa Gizeli Jagielskiej znalazła się także w polu zainteresowania Prokuratury Krajowej, a sprawa była analizowana na poziomie jednostek wyższego szczebla.
Do oskarżenia Gizelskiej jednak nie doszło. 2 grudnia Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy postanowieniem prokurator Beaty Ciesielskiej umorzyła postępowanie w sprawie aborcji dziewięciomiesięcznego Felka, uznając brak znamion czynu zabronionego.
Według danych z lutego 2025 r. podanych przez Fundacja Życie i Rodzina – szpital w Oleśnicy w 2024 r. abortował 155 dzieci, 13 z nich było całkowicie zdrowe, a 62 miało zespół Downa. Wszystkie aborcje dokonano z przesłanek psychiatrycznych. Fundacja informuje, że zabijano jedno dziecko nienarodzone częściej niż raz na tydzień.
Kresy.pl





























