Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski (PSL) i Jacek Protas (PO), marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, będą z Rosjanami świętować dzień pabiedy na cmentarzu czerwonoarmistów w Braniewie – informuje “Nasz Dziennik”.
Głównym organizatorem tegorocznych uroczystości dnia pabiedy, jakie 4 maja odbędą się na cmentarzu żołnierzy Armii Czerwonej w Braniewie na Mazurach, są władze obwodu kaliningradzkiego. Rosjanie skierowali zaproszenia na te uroczystości m.in. do starosty braniewskiego i burmistrza Braniewa. Swój udział w tej imprezie, obok gubernatora Nikołaja Cukanowa i trzystu motocyklistów, zapowiedzieli też Podziewski z Protasem. Rosjanie zaprosili też starostę braniewskiego i burmistrza miasta.
Henryk Mroziński, burmistrz Braniewa, i starostwo potwierdzają, że zaproszenia otrzymali. Opublikowano je nawet na oficjalnych stronach urzędowych. Samorządowcy nie widzą żadnych przeciwwskazań do udziału w zaplanowanym na 4 maja capstrzyku, gloryfikującym Armię Czerwoną.
– Gubernator obwodu kaliningradzkiego płaci nawet za wynajęcie restauracji i uroczysty obiad. I zaprasza mnie i starostę na te uroczystości, gdyż my jesteśmy gospodarzami tego terenu – mówi Mroziński.
Nie odwodzi go nawet od tych zamiarów fakt, że na braniewskim cmentarzu spoczywają m.in. żołnierze 3. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, którego siły wykorzystano m.in. do zorganizowania obławy augustowskiej w lipcu 1945 roku. Sowieci zamordowali wtedy około 1,5 tys. żołnierzy Armii Krajowej. – Nie jesteśmy ludojadami, ale ludźmi. Nekropolia w Braniewie jest największym w Europie cmentarzem żołnierzy radzieckich. Spoczywa tu ich około 32 tysięcy. Oni wyzwalali te tereny – twierdzi burmistrz.
Historycy korygują sformułowanie „wyzwalali te tereny” użyte przez burmistrza Braniewa. –Przede wszystkim wkroczenia Armii Czerwonej w roku 1944 na tereny Warmii i Mazur nie można nazwać wyzwalaniem, ponieważ to wówczas były tereny należące do Niemiec, gdzie znajdowali się głównie Niemcy – zasadniczo kobiety, starcy i dzieci; mężczyźni walczyli w armii lub zginęli. Jak więc można wyzwalać Niemców od Niemców? – pyta Paweł Warot, historyk z białostockiego IPN.
– Kiedy Armia Czerwona zajęła Olsztyn praktycznie bez walki, bo byli tu tylko nieliczni Niemcy i Warmiacy, głównie kobiety i dzieci, którzy się nie zdążyli ewakuować, zaraz rozpoczął się terror. Najpierw zabito lekarzy, personel, a potem pacjentów szpitala psychiatrycznego na Kortowie. Sowieci spalili całą bezcenną starówkę miasta. W Elblągu oraz Olsztynie w budynkach wyznaczono specjalne pomieszczenia, gdzie dniami i nocami czerwonoarmiści gwałcili kobiety – dodaje historyk.
Strona polska odpowiada za zabezpieczenie terenu podczas obchodów, czyli obstawienie go m.in. policją. Samorząd udostępni Rosjanom sprzęt nagłośnieniowy. W programie imprezy jest nabożeństwo ekumeniczne z udziałem duchowieństwa różnych wyznań. Duchowni przyjadą z rosyjską delegacją. Na koniec uroczystości zaplanowano wypuszczenie gołębi pokoju.
Swój udział w uroczystościach na cmentarzu zaplanowali też wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski (PSL), Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Krzysztof Kowalski, starosta braniewski. Będą wygłaszać przemówienia.
Jak się dowiedzieliśmy od Adama Siwka, naczelnika Wydziału Krajowego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, w której gestii leży m.in. opieka nad cmentarzami czerwonoarmistów, Rada do tej pory nie została powiadomiona przez stronę rosyjską o uroczystościach planowanych na 4 maja.
Po raz pierwszy w 5-letniej historii uroczystości w Braniewie przyjadą na nie uczniowie szkół średnich z obwodu kaliningradzkiego.
Adam Białous



























