Z badania opinii publicznej przeprowadzonego w Niemczech wynika, że około połowa respondentów opowiada się za wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich środków finansowych na wsparcie Ukrainy. Przeciwnego zdania jest jedna trzecia ankietowanych.
Około połowa obywateli Niemiec popiera wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów finansowych na rzecz Ukrainy — wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Insa. Badanie zostało zrealizowane na zlecenie niedzielnego wydania dziennika „Bild am Sonntag”, o czym informuje Europejska Prawda.
Respondentów zapytano, czy popierają przeznaczenie rosyjskich środków finansowych, które zostały objęte sankcjami i zamrożone, na pomoc dla Ukrainy. Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 47 procent ankietowanych. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedziało się 34 procent uczestników badania. Pozostali respondenci nie mieli jednoznacznej opinii lub nie udzielili odpowiedzi.
Sondaż odzwierciedla trwającą w Niemczech debatę na temat sposobów dalszego wspierania Ukrainy, w tym wykorzystania instrumentów finansowych związanych z sankcjami nałożonymi na Rosję po rozpoczęciu agresji na Ukrainę.
Decyzja w sprawie ewentualnego finansowania Ukrainy ma zostać podjęta na szczycie Unii Europejskiej w czwartek lub piątek. Tego przynajmniej oczekuje Komisja Europejska. Ukraina przez cały okres wojny jest zależna od wsparcia finansowego Zachodu, bez którego nie mogłaby funkcjonować. Państwo stoi w obliczu deficytu budżetowego w wysokości 71,7 mld euro w przyszłym roku i będzie musiało rozpocząć cięcia wydatków publicznych od kwietnia mogące podważyć samo funkcjonowanie struktur administracyjnych. Tymczasem nie może liczyć na pieniądze z USA. Administracja Donalda Trumpa ucięła finansową kroplówkę dla Kijowa.
Stanowisko Belgii jest w tej kwestii kluczowe, ponieważ większość aktywów rosyjskiego banku centralnego zamrożonych w ramach sankcji za inwazję na Ukrainę – środków o wartości około 185 miliardów euro, jest zamrożona w Euroclear, depozycie papierów wartościowych z siedzibą w Brukseli. Belgijski rząd opiera się przed tym posunięciem obawiając się konsekwencji prawnych w warunkach, gdy UE ani żaden inny kraj nie chce wziąć formalnej współodpowiedzialności za taki krok.
Informowaliśmy już na naszym portalu, że na jak najszybsze wykorzystanie przyjęcia mechanizmu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pożyczkę reparacyjną dla Ukrainy naciskają przywódcy siedmiu państw członkowskich: Polski, Estonii, Finlandii, Irlandii, Łotwy, Litwy i Szwecji.
Kresy.pl/EP






























