Według śledztwa organizacji Union of Informed Citizens rosyjska 102. baza wojskowa w Giumri ma służyć nie tylko celom wojskowym, ale także oddziaływaniu społecznemu, religijnemu i politycznemu na Armenię.
Rosyjska 102. baza wojskowa w Giumri ma wywierać wpływ społeczny, religijny i polityczny na Armenię, osłabiając jej suwerenność – wynika ze śledztwa organizacji Union of Informed Citizens.
Według autorów materiału w rosyjskiej bazie stacjonującej w Giumri posługę pełni duchowny Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej ormiańskiego pochodzenia, Timofiej Ghazaryan. Oficjalnie zajmuje on stanowisko pomocnika dowódcy bazy, pułkownika Ołeksandra Bezborodowa, do spraw pracy z wierzącymi żołnierzami. Jednocześnie, jak podaje UIC, duchowny utrzymuje aktywne kontakty z przedstawicielami duchowieństwa diecezji Szirak Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Ma się to odbywać m.in. poprzez wspólne wydarzenia.
Zobacz też: Pieskow uznał szczyt Armenia-UE za “absolutnie normalny”
Do obowiązków duchownego należy prowadzenie indywidualnych rozmów z wojskowymi oraz udzielanie im wsparcia duchowego w sytuacjach stresowych lub problemach rodzinnych. Według dostępnych informacji Ghazaryan ma jednak zajmować się także propagandą wymierzoną w ormiańską państwowość.
Autorzy śledztwa powołują się na dwa niezależne źródła, według których duchowny prowadzi swoją działalność w cerkwiach funkcjonujących na terenie bazy wojskowej. Chodzi o cerkiew Świętej Męczennicy Królowej Aleksandry oraz, okazjonalnie, kaplicę Archanioła Michała na tzw. Wzgórzu Honoru.
UIC wskazuje, że aktywność duchownego nie ogranicza się do samej bazy. Według organizacji Ghazaryan może być jednym z przedstawicieli rosyjskiej sieci instytucjonalnej działającej na terytorium Armenii.
Jako przykład podano darowiznę przekazaną w lipcu 2023 roku przez „Dom Moskwy” w Erywaniu na rzecz cerkwi przy bazie wojskowej. Ghazaryan miał osobiście uczestniczyć w tym wydarzeniu i publicznie poprzeć tę inicjatywę.
Zobacz też: Rosja zwiększa obecność wojskową w Armenii, a napięcia z Azerbejdżanem rosną
Organizacja zwraca uwagę, że „Dom Moskwy” nie jest wyłącznie ośrodkiem kulturalnym. Placówka jest finansowana przez władze Moskwy i ma być wykorzystywana jako jedno z oficjalnych narzędzi rosyjskiej „soft power”.
Według śledztwa 102. baza wojskowa w Giumri może być także wykorzystywana do wpływania na procesy wyborcze w Armenii. Ormiańscy obywatele zatrudnieni w bazie mają być poddawani presji.
Osoby, które skontaktowały się z autorami śledztwa i chciały zachować anonimowość z obawy przed działaniami dowództwa, twierdzą, że są zmuszane do głosowania na określoną siłę polityczną pod groźbą zwolnienia.
Według ich relacji rosyjskie dowództwo ma żądać również wywierania podobnej presji na członków rodzin, krewnych i znajomych pracowników.
Kresy.pl/UIC
































