Rosja wzmacnia swoją bazę wojskową w Armenii, prowadząc rekrutację żołnierzy z południowych regionów kraju i Krymu. Równocześnie dochodzi do eskalacji napięć z Azerbejdżanem, który niedawno aresztował kilku rosyjskich obywateli. Wcześniej ten kaukaski kraj oskarżył pracowników organów ścigania Federacji Rosyjskiej o zabicie kilku osób pochodzenia azerskiego.
Rosja przyspieszyła rekrutację personelu do swojej bazy wojskowej w Giumri w Armenii, w obliczu rosnących napięć z Azerbejdżanem – poinformował 5 lipca Główny Zarząd Wywiadowczy Ukrainy (HUR).
„Rozmieszczenie wojsk rosyjskich w Armenii jest częścią kompleksowej strategii Kremla, której celem jest destabilizacja globalnego bezpieczeństwa. Oprócz podsycania konfliktów międzyetnicznych, Moskwa wzmacnia swoją obecność wojskową na Kaukazie. Jest prawdopodobne, że pogorszenie stosunków między Azerbejdżanem a Rosją zostało przygotowane z wyprzedzeniem” – powiedział przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadowczego Ukrainy.
Zgodnie z danymi ukraińskiego wywiadu wojskowego, Rosja obsadza bazę w Giumri żołnierzami pochodzącymi z jednostek stacjonujących w obwodach rostowskim i wołgogradzkim oraz z terytorium okupowanego Krymu. Równolegle prowadzona jest rekrutacja ochotników z regionów Kaukazu Północnego, w szczególności z Osetii Północnej i Adygei.
Ukraiński wywiad wojskowy zapowiedział dalsze monitorowanie ruchów wojsk rosyjskich zarówno wewnątrz kraju, jak i poza jego granicami.
Sytuacja uległa zaostrzeniu po serii incydentów na tle narodowościowym i politycznym. 27 czerwca w Jekaterynburgu zatrzymano ponad 50 członków diaspory azerskiej. Według źródeł medialnych, rosyjskie siły bezpieczeństwa miały użyć przemocy podczas zatrzymań. Dwóch obywateli pochodzenia azerskiego – Ziyaddin i Huseyn Safarov – zginęło, a kilku innych trafiło do szpitala.
Prokurator generalny Azerbejdżanu wszczął postępowanie karne w sprawie podejrzenia torturowania obywateli tego państwa przez pracowników organów ścigania Federacji Rosyjskiej, a także „zabójstwa z premedytacją dwóch osób ze szczególnym okrucieństwem”. Postępowanie w tej sprawie ma prowadzić Departament Śledczy azerbejdżańskiej Prokuratury Generalnej.
Według kaukaskich śledczych Gusejn Safarow zginął od ciosów funkcjonariuszy, a jego brat w ich wyniku, już na stole operacyjnym. Takie mają być wyniki ekspertyzy lekarzy badających ciała Sarafowych, które Rosjanie dostarczyli już do ojczyzny zmarłych. Azerbejdżan twierdzi, że także pozostali zatrzymani przechodzili tego rodzaju bicie, a część z nich trafiła do szpitali. Rosjanie podkreślają, że Safarowowie byli niebezpiecznymi gangsterami.
Sprawa wywołała już napięcia w relacji między dwoma państwami. 29 czerwca władze w Baku odwołały wszystkie wydarzenia kulturalne, jakie w Azerbejdżanie miały realizować rosyjskie podmioty publiczne lub prywatne.
30 czerwca azerska policja przeprowadziła nalot na biuro rosyjskiej państwowej agencji Sputnik w Baku, zatrzymując dwóch agentów FSB. 1 lipca zatrzymano kolejne siedem osób pracujących dla tej samej redakcji. Według MSW Azerbejdżanu, działania były wynikiem dochodzenia prowadzonego po otrzymaniu informacji o nielegalnym kontynuowaniu działalności redakcyjnej po cofnięciu akredytacji w lutym 2025 r.
Tego samego dnia w Azerbejdżanie aresztowano kolejną grupę Rosjan, których ogłoszono podejrzanymi o przemyt narkotyków z Iranu oraz handel narkotykami przez internet. Źródła rosyjskie twierdzą, że w tej grupie zatrzymanych znajdują się przypadkowi ludzie, w tym 40-letni przedsiębiorca Anton Draczow, który w Baku prowadził pralnię chemiczną, 30-letniego Dmitrija Bezugłyj – były informatyk Yandexu i Vkontakte, którym emigrował z Rosji w 2022 r. z obawy przed mobilizacją do wojska i Aleksandr Bajsero, który znalazł się w Baku dopiero niedawno jako turysta na urlopie. Bakijscy śledczy twierdzą, że to przestępcy.
W czasie prezentacji tej grupy zatrzymanych, których azerbejdżańscy funkcjonariusze poddali upokarzającym procedurom, widoczna była krew na twarzy i ubraniu niektórych z nich. W efekcie ambasador Azerbejdżanu w Rosji został wezwany do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
1 lipca w Jekaterynburgu rosyjskie służby zatrzymały Shahina Shikhlinsky’ego, lidera azerskiej diaspory na Uralu. Jego syn również został zatrzymany, jednak później zwolniony. Podczas interwencji funkcjonariusze wybili szybę w samochodzie, siłą wyciągnęli Shikhlinsky’ego i skuli go kajdankami.
W tym samym czasie, w Woroneżu, przeszukano dom Yusifa Khalilova – azerskiego biznesmena uważanego za współwłaściciela największego lokalnego targowiska Alekseyevsky Market. Według doniesień medialnych, Khalilov pełnił funkcję nieformalnego przedstawiciela azerskiej diaspory w regionie.
Relacje Azerbejdżanu i Rosji pogorszyły się po omyłkowym uszkodzeniu w grudniu przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną samolotu azerbejdżańskich linii lotniczych, który w efekcie rozbił się w Kazachstanie. W wyniku nieprawidłowego działania rosyjskiej obrony zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie.
Zobacz: Kreml: Ukraina może próbować skłócić Rosję i Azerbejdżan
Kresy.pl/Telegram.me
































