„Samorządna Rzeczpospolita” krokiem do federalizacji Polski? 21 tez lewicowo-liberalnych samorządowców

Prezydenci miast i samorządowcy związani głównie z prounijnymi środowiskami liberalno-lewicowymi przedstawili deklarację „Samorządna Rzeczpospolita”, a w niej 21 tez samorządowych. Zakładają one daleko idącą decentralizację państwa polskiego, m.in. zamianę Senatu na „Izbę Samorządowców” czy likwidację urzędy wojewody.

We wtorek w 30. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 roku, w Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina w Gdańsku odbyła się debata z udziałem 800 samorządowców z całej Polski. Przedstawiono na nim deklarację „Samorządna Rzeczpospolita”, zawierającą poza preambułą 21 tez samorządowych. Mają one zostać poddane konsultacjom społecznym z udziałem mieszkańców określonych gmin, przedstawicieli sektora pozarządowego i „całego środowiska samorządowego”. Następnie mają one zostać zaprezentowane w dniu 31 sierpnia br. jako postulaty Samorządnej Rzeczpospolitej, a następnie jako projekty ustaw skierowane do Sejmu. Autorzy i promotorzy dokumentu to samorządowcy reprezentujący przede wszystkim środowiska liberalno-lewicowe i i prounijne, którzy nie ukrywają swojego poparcia dla Koalicji Europejskiej, którą chcą wesprzeć w kampanii parlamentarnej.

Przeczytaj: Tusk w Gdańsku: na mnie możecie zawsze liczyć

Tezy zawarte w dokumencie upublicznionym m.in. przez RMF FM wskazują, że założeniem ideowym jest wyraźna decentralizacja państwa polskiego idąca w kierunku rozwiązań federalistycznych. Część rozwiązań przypomina te, które są stosowane w państwach o ustroju federalnym. Niedawno w mediach pojawiły się informacje o projekcie przygotowanym przez ekspertów związanych z Platformą Obywatelską, zakładającym odejście od Polski jako państwa unitarnego i przekształcenia jej w państwo de facto federalistyczne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według portalu „Do Rzeczy”, choć deklaracja ta w kilku miejscach odwołuje się do zapisów obecnie obowiązującej Konstytucji RP, to „niektóre postulaty mogą budzić wątpliwości co do zgodności z ustawą zasadniczą”.

Głównym postulatem deklaracji jest wzmocnienie samorządów i nadanie im pełnej samodzielności. Ponadto, tezy zakładają przekształcenie Senatu w Izbę Samorządową, likwidacja urzędu wojewody, a także zniesienie ograniczenia kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów (obecnie mogą pełnić tę funkcję przez 2 kadencje).

Pierwszą tezą jest „pełne prawo wspólnoty samorządowej do samodzielnego decydowania o całokształcie spraw lokalnych”. Dotyczy to samodzielności prawnej, organizacyjnej i majątkowej samorządów terytorialnych w zakresie własny i w konsultacji z mieszkańcami. Tych ostatnich wskazano jako „jedyny organ nadzoru dla samorządu w kwestiach lokalnych”.

Drugi postulat dotyczy budowy otwartej i solidarnej społeczności lokalnej i przeciwdziałania wykluczeniom. Kolejny dotyczy przekształcenia Senatu RP w Izbę Samorządową, co ma swoje odpowiednimi w w państwach federalnych. Izba ta miałaby się składać z przedstawicieli samorządu terytorialnego, a także zawodowego oraz organizacji pozarządowych. Dalej teza o „prawie społeczności lokalnej do decydowania o przyszłości małej ojczyzny” faktycznie dotyczy zniesienia kadencyjności władz samorządowych, m. in. prezydentów miast. Kolejne dotyczą m.in. obowiązku konsultowania wszystkich projektów ustaw z przedstawicielami samorządu i społeczności lokalnej, zwiększenia nakładów na edukację i podwyżki dla nauczycieli, „niezależnej kultury angażującej środowiska lokalne”, decentralizacji służby zdrowia, walki ze smogiem, ochrony krajobrazu czy rozwoju budownictwa komunalnego i społecznego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Inne tezy postulują samodzielność samorządów w zakresie podatków lokalnych i działalności gospodarczej, ze zniesieniem maksymalnych i minimalnych stawek podatkowych określanych obecnie przez władze centralne, a także decentralizację rozdziału funduszy unijnych. Zaproponowano też przekazanie społecznościom lokalnym mienia publicznego, pozostającego w gestii agencji państwowych.

Ponadto, dokument zakłada likwidację urzędu wojewody, który obecnie podlega bezpośrednio premierowi RP i rządowi. W tej propozycji, zadania dotyczące spraw publicznych miałyby zostać przekazane marszałkowi województwa, a władza centralna miałaby jedynie nadzorować legalność działania jednostek samorządu terytorialnego.

W deklaracji mowa także o decentralizacji zwierzchnictwa powiatów i samorządów wojewódzkich nad zespolonymi służbami, czyli m.in. nad strażą pożarną czy sanepidem, swobodzie tworzenia związków metropolitalnych, „odpolitycznieniu mediów publicznych” oraz przekazania mieszkańcom wpływu na prewencję i bezpieczeństwo w swoich społecznościach lokalnych.

Rmf24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Sama idea jest słuszna, PO, a po niej PiS mocno scentralizowały zarządzanie w kraju, szczególne zasługi ma w tym niewątpliwie PiS.

    Propozycje samorządów należałoby poszerzyć o odpartyjnienie samorządów. W wyborach partie mają przywileje w stosunku do komitetów obywatelskich.

    Nie widzę powodów, aby w senacie zasiadali przedstawiciele organizacji pozarządowych, które przecież żerują na podatnikach.

    Należy wskazać co należy do danego szczebla samorządu i dać na to stałe źródło pieniędzy albo w podatkach lokalnych, albo państwowych. Nie powinno być tak jak np. w oświacie, że edukacja jest zadaniem własnym gminy, a zarządzana jest przez państwowe kuratoria.