Uniwersytet Morski w Gdyni ponownie wystawił na sprzedaż Złotą Kamienicę przy Długim Targu 41 w Gdańsku.
Cena wywoławcza wynosi 22 mln zł, a otwarcie ofert zaplanowano na luty 2026 roku. Mimo prestiżowej lokalizacji budynek pozostaje pusty, a jego historia sięga średniowiecza i wiąże się z wpływowymi gdańskimi rodami oraz pobytami królów.
Uniwersytet ma inne wydatki
Kolejna próba sprzedaży słynnej gdańskiej Złotej Kamienicy ponownie otwiera kwestie zagospodarowania jednego z najcenniejszych obiektów przy Długim Targu. Uniwersytet Morski w Gdyni, który jest właścicielem nieruchomości, ogłosił nowy przetarg z ceną wywoławczą wynoszącą ponad 22 mln zł. Otwarcie ofert zaplanowano na 12 lutego 2026 roku, a wadium stanowi 10 procent wartości, czyli około 2,2 mln zł. Poprzednia próba sprzedaży, ogłoszona w marcu 2025 roku, zakończyła się rezygnacją jedynego oferenta, który miał zadeklarować kwotę nawet 60 mln zł netto i utracił niemal 2 mln zł wadium.
Nieruchomość obejmuje prawo użytkowania wieczystego działki o powierzchni 324 metrów kwadratowych oraz własność budynku liczącego ponad 1345 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego obiekt może pełnić funkcje biurowe, usługowe lub mieszkalne.
Obecnie kamienica stoi niemal pusta, poza funkcjonującą w piwnicy restauracją, ponieważ instytuty wcześniej mieszczące się w budynku zostały przeniesione w inne miejsce. Sprzedaż obiektu ma związek z planami rozwojowymi uczelni, w tym budową nowego akademika i siedziby Wydziału Informatyki.
Kamienica ma bogatą historię, gościli tu władcy
Złota Kamienica, znana także jako Dom Steffensów i Dom Speymanna, posiada historię sięgającą średniowiecza. Już w drugiej połowie XIV wieku źródła wymieniają działkę jako własność miejskich dostojników, m.in. rajcy Meinharda Steina. W końcu XV wieku wzniesiono tu niższą, jednopiętrową zabudowę, która została uwieczniona na obrazie „Grosz czynszowy” Antona Möllera z 1601 roku. Na początku XVII wieku posesję nabył Jan Speymann, późniejszy burmistrz Gdańska, i w 1609 roku zlecił budowę nowej, reprezentacyjnej kamienicy. Projekt opracował Abraham van den Blocke, a rzeźbioną manierystyczną fasadę wykonano według koncepcji Jana Voigta z Rostoku. Budowę ukończono w 1618 roku, a wnętrza gościły m.in. króla Zygmunta III Wazę podczas jego wizyt w mieście.
Po śmierci Speymanna budynek pozostał w rękach jego spadkobierców aż do 1786 roku, kiedy przeszedł na własność rodziny Steffensów. Kamienica pozostawała w jej posiadaniu do 1918 roku, następnie trafiła do władz miejskich i została częściowo zaadaptowana na zbiory muzealne.
Tu negocjowano pokój oliwski?
Zniszczenia II wojny światowej pozbawiły ją większości substancji architektonicznej, lecz przetrwała fasada, dzięki czemu w latach 1950–1952 budynek odbudowano. Po rekonstrukcji nieruchomość stała się siedzibą Instytutu Morskiego, a od 2019 roku należy do Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
O słynnej nazwie obiektu przesądziła bogata, złocona manierystyczna dekoracja elewacji. Czterokondygnacyjna fasada zawiera przedstawienia m.in. cnót kardynalnych, a także popiersia historycznych postaci, takich jak Katon Starszy, Horacjusz czy Władysław Jagiełło. Na szczycie znajduje się posąg Fortuny, zaś nad wejściem umieszczono sentencje moralne, m.in. „Czyń słusznie, nikogo się nie lękaj”.
Według niektórych przekazów w murach tej właśnie kamienicy miały odbywać się rozmowy poprzedzające ustalenia traktatu pokojowego ze Szwecją, podpisanego w 1660 roku w Oliwie, kończącego potop szwedzki.
Zabytek, mimo licznych przekształceń, zachował charakter jednej z najbardziej rozpoznawalnych kamienic przy Długim Targu, stanowiąc świadectwo bogactwa gdańskich patrycjuszy oraz aspiracji miasta w okresie największego rozkwitu.
Kresy.pl / PAP / Dziennik Bałtycki
Przeczytaj też, jak święty Wojciech ochrzcił Gdańsk











