Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wysłuchała argumentów stron dotyczących skarg złożonych przez rodziny zamordowanych w Katyniu. Zdaniem polskich prawników o konieczności kontynuowania śledztwa przemawia fakt ujawnienia kolejnych miejsc na Ukrainie, gdzie najprawdopodobniej również mordowano polskich oficerów.
7 lipca w Parlamencie Europejskim ma odbyć się debata nad rezolucją dotyczącą postępów Ukrainy w procesie akcesji do Unii Europejskiej. Europejska Partia Ludowa zgłosiła poprawkę do dokumentu, krytykującą decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.
Parlament Europejski przeprowadzi doroczną ocenę postępów dwóch państw kandydujących do Unii Europejskiej: Ukrainy i Mołdawii. Polscy europosłowie zabiegają, aby w rezolucji znalazło się odniesienie do decyzji Zełenskiego dotyczącej Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Poprawki w tej sprawie zgłosiły Europejska Partia Ludowa, do której należą europosłowie KO i PSL, oraz Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, w których zasiadają europosłowie PiS.
Turcja planuje sprzedać rosyjskie przeciwlotnicze systemy rakietowe S-400 krajowi trzeciemu, żeby wrócić do amerykańskiego programu myśliwców F-35. Jako najbardziej prawdopodobnego nabywcę wskazano Koreę Południową, ale rosyjscy politycy przypominają, że odsprzedaż takich systemów wymaga zgody Moskwy – wynika ze źródeł portalu Euractiv
Pozbycie się systemów S-400 umożliwiłoby Ankarze powrót do programu myśliwców F-35, z którego kraj ten został wykluczony w 2019 roku po zakupie rosyjskiego uzbrojenia. Według Waszyngtonu ich posiadanie mogło zagrażać amerykańskim technologiom, ponieważ systemy te byłyby zdolne do zbierania danych radarowych o myśliwcach F-35.
Waszyngton żądał wówczas, aby Turcja zrezygnowała z rosyjskich systemów na rzecz amerykańskich Patriotów, ale władze tureckie nie zgodziły się na to rozwiązanie. Po wykluczeniu Turcji z programu F-35 tureckie firmy straciły udział w łańcuchu dostaw części i komponentów do tych myśliwców.
Premier Donald Tusk zaapelował do polskiej delegacji udającej się na szczyt NATO w Ankarze o ostrożność przy deklarowaniu kolejnego wsparcia finansowego dla Ukrainy. Szef rządu ocenił też, że dobre relacje z Kijowem wymagają dobrej woli nie tylko ze strony Warszawy. (more…)
Krzysztof Bosak ocenił, że Polska powinna zmienić dotychczasową politykę wobec Ukrainy, jeśli Kijów nie wycofa się z gloryfikacji OUN i UPA. Wicemarszałek Sejmu wskazał na potrzebę ograniczenia dobrowolnej pomocy finansowej oraz wycofania się ze spłacania unijnej pożyczki na rzecz Ukrainy, podobnie jak zrobiły to Węgry i Słowacja.
Lider Konfederacji ocenił w rozmowie z Piotrem Witwickim w Polsat News, że podejście polskich polityków do Ukrainy powinno było zostać zmienione już wcześniej. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że jeżeli Ukraina nie wycofa się z gloryfikacji OUN i UPA, Polska powinna zrezygnować z części pomocy dla tego państwa.
„Tak długo, jak gloryfikowani są ludobójcy i tak długo, jak nie mamy zgody, taką, jaką np. mają Niemcy na dokonywanie ekshumacji swoich ofiar, uważam, że tak. Uważam, że to jest poniżej godności szanującego się państwa i narodu, żeby kogoś, kto aktywnie znieważa czy obraża drugą stronę, finansować go i wpychać mu swoje dary w ramiona, kiedy on tego nie chce” — powiedział.
40-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany po awanturze na gdańskim Suchaninie. Mężczyzna miał grozić śmiercią mieszkańcom bloku, którzy wcześniej próbowali mu pomóc, gdy leżał pijany przed klatką. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonych.
W minioną niedzielę przed południem w Gdańsku na Suchaninie 40-letni obywatel Ukrainy groził sąsiadom po tym, jak mieszkańcy bloku udzielili mu pomocy, gdy leżał pijany przed klatką. Jak podała gdańska policja, mężczyzna usłyszał zarzuty i grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańcy jednego z bloków zauważyli leżącego przed klatką mężczyznę. Z powodu panujących tego dnia upałów uznali, że jego zdrowie może być zagrożone, dlatego postanowili interweniować i go obudzić.
Władimir Putin informował, że rosyjskie wojska rzekomo zajęły Konstantynówkę. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zaprzeczył tym informacjom i przekazał, że miasto pozostaje pod kontrolą ukraińskich sił. (more…)




























