Rzecznik KEP: udział ludzi wierzących w proaborcyjnych protestach to grzech

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Leszek Gęsiak SJ zaznacza, że jeśli osoba wierząca bierze udział w demonstracji za tym, żeby zabijać dzieci poczęte, to popełnia grzech.

W sobotę rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Leszek Gęsiak SJ, wypowiedział się na antenie Polsat News na temat udziału wierzących katolików w proaborcyjnych manifestacjach, które od tygodnia odbywają się w Polsce w następstwie ogłoszenia przez Trybunał Konstytucyjny wyroku zakazującego tzw. aborcji eugenicznej.

– Jeżeli jest to demonstracja za tym, żeby przerywać życie ludzkie, żeby przerywać ciążę i w ten sposób zabijać ludzkie płody, to oczywiście, że uczestnictwo w takiej manifestacji człowieka wierzącego, oznacza, że popełnia grzech. Nie powinien tego robić – powiedział rzecznik KEP.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Ks. Gęsiak tłumaczył, że osoba biorąca udział w tego rodzaju proteście w ten sposób popiera coś, co jest niezgodne z prawem Pana Boga. Trudno zatem zaakceptować obecność ludzi wierzących podczas takich manifestacji.

Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że statystyki wskazują, że wśród manifestujących jest z pewnością sporo ludzi wierzących. Rzecznik KEP odparł, że nie może wejść w sumienie ludzi wierzących i nie może decydować o tym, kto jaką podejmuje decyzję. Zauważył jednak, że ktokolwiek popiera jakąkolwiek ustawę, która ma na celu skrócenie życie od jego poczęcia do naturalnej śmierci, postępuje wbrew nauce Kościoła.

– Każdy oczywiście decyduje za siebie, bierze odpowiedzialność za swoją decyzję. Jesteśmy przecież ludźmi wolnymi. A człowiek wolny wie także, że jeżeli postępuje źle, może tak zrobić, ale musi w sumieniu wziąć za to odpowiedzialność – powiedział ks. Gęsiak.

Wcześniej rzecznik Konferencji Episkopatu Polski skomentował propozycję prezydenta Andrzeja Dudy ws. nowelizacji przepisów celem zawężenie interpretacji zeszłotygodniowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakazującego tzw. aborcji eugenicznej. Jak podano, projekt prezydenta przewiduje dopuszczalność aborcji w sytuacji wystąpienia tzw. wad letalnych. Jest on krytycznie oceniany przez ekspertów i komentatorów ze środowisk konserwatywnych i pro-life, w tym z Instytutu Ordo Iuris.

– Jakakolwiek by była ta propozycja, jeżeli Kościół zostanie zapytany o swój głos, to powie, że nie zgodzi się na żaden sposób przerywania życia, przerywania ciąży, przerywania istnienia ludzkiego w jakiejkolwiek formie – powiedział ks. Gęsiak. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że „zawsze Kościół wzywał do szczególnej miłości wobec słabych i bezbronnych, i do ochrony każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci”. – Nie ma tu zatem żadnego miejsca na kompromis. W sprawie życia ludzkiego, o czym zresztą też wielokrotnie mówili polscy biskupi, w sprawie życia nie ma kompromisu, bo życie jest życiem i to życie należy chronić – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Kościół nie jest od ustanawiania prawa. Od tego jest parlament (…). Kościół nie zmieni zdania. (…) Zabicie ludzkiego, niewinnego życia – od poczęcia do naturalnej śmierci – jest zawsze wielkim nieporządkiem moralnym. Tak nauczał Jan Paweł II”- mówił abp Polak o propozycji Andrzeja Dudy ws. ustawy aborcyjnej.

CZYTAJ TAKŻE: Abp Jędraszewski do kapłanów: znajdujecie się na pierwszej linii zmagań o cywilizację miłości

Przypomnijmy, że w opublikowanym w piątek oświadczeniu prezydent Andrzej Duda napisał, że podziela pogląd, iż tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z konstytucją. Zaznaczył jednak, że wyrok TK doprowadził do sytuacji, w której niemożliwa stała się aborcja także w sytuacji wystąpienia tzw. wad letalnych płodu – „w której wiadomo, że dziecko i tak nie będzie w stanie żyć po porodzie”.

„To sytuacja niezwykle delikatna i bolesna dla każdej matki, dla każdego rodzica. W przypadku wad letalnych śmierć dziecka jest nieuchronna. Ochrona jego życia pozostaje zatem poza mocą ludzką” – twierdzi Duda.

CZYTAJ TAKŻE: Córka prezydenta Dudy opowiedziała się po stronie protestującej lewicy

Prezydent zaproponował wprowadzenie nowej przesłanki dopuszczalności aborcji. Miałaby ona być dopuszczalna, „gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne”.

PAP / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz