Premier Węgier Viktor Orban powiedział, że jego rząd popiera przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO. Mateusz Morawiecki twierdzi, że Orban dał mu w tej sprawie obietnicę. Obaj premierzy zaznaczają, że zimą może nastąpić kolejna fala uchodźców z Ukrainy i oczekują wsparcia ze strony Brukseli.

W czwartek w Koszycach na Słowacji miało miejsce spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej. Podczas konferencji prasowej premier Węgier, Viktor Orban, mówił m.in. o przyszłości Szwecji i Finlandii w NATO. Powiedział, że jego rząd jest za akcesją tych państw do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Jeśli chodzi o NATO to rząd zdecydował, i poinformowaliśmy Szwecję i Finlandię, że Węgry wspierają członkostwo tych dwóch państw w NATO – powiedział Orban. Przypomnijmy, że Szwecja i Finlandia wciąż czekają na ratyfikację akcesji przez węgierski parlament.

Czytaj także: Szwecja zdystansuje się od Kurdów, aby uzyskać zgodę Turcji na wstąpienie do NATO

 

Według części mediów, m.in. portalu Interia.pl, swój udział w przekonaniu Orbana miał mieć Polski, Mateusz Morawiecki.

Zwróciłem się do pana premiera Viktora Orbana o jak najszybszą ratyfikację możliwości przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO. Uzyskałem obietnicę, że na pierwszej sesji parlamentarnej w nadchodzącym roku, a więc za niewiele ponad miesiąc, ta ratyfikacja nastąpi, a więc jest konkretna data, jest zobowiązanie po stronie Węgier – powiedział szef polskiego rządu podczas konferencji prasowej.

Premier Morawiecki zapewnił też, że rosyjska agresja na Ukrainę nie zerwała więzi w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

Szefowie rządów Polski i Węgier zwrócili też uwagę, że w związku z ostatnimi rosyjskim atakami rakietowymi, wymierzonymi w ukraińską infrastrukturę krytyczną i energetyczną, w obliczu nadchodzącej zimą rośnie prawdopodobieństwo kolejnej fali uchodźców z Ukrainy.

Morawiecki podkreślił, że premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej zgodzili się, że Komisja Europejska powinna w większym stopniu pomagać krajom, które poniosły spore koszty w związku z pomocą Ukraińcom.

– Najbliższe miesiące mogą być bardzo, bardzo trudne, bo przecież idzie zima, a Rosjanie z premedytacją bombardują infrastrukturę energetyczną, pozbawiając ludzi na Ukrainie prądu, ciepła i prowadząc do dramatu humanitarnego – mówił polski premier. Dodał, że państwa Grupy Wyszehradzkiej uważają, że „pieniądze z UE (…) powinny dużo większym strumieniem popłynąć do naszych krajów”.

Podobnego zdania jest Orban. – Jeśli wojna na Ukrainie będzie długo trwała to fala migracyjna będzie wzrastać – mówił premier Węgier. Dodał, że „chodzi o to, by UE przyjęła na siebie choć częściowo to obciążenie”.

Czytaj także: WHO spodziewa się kolejnej fali migracji Ukraińców

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz