W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS, Ryszard Terlecki nazwał rzeź wołyńską „bratobójczą wojną na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej”. Publicznie skrytykował go za to poseł Robert Winnicki. Terlecki stwierdził również, że „Tragedia Wołynia jest dziś wykorzystywana w interesie Rosji”.

„Pamiętamy o 11 lipca, ale chcemy, żeby dniem pamięci męczeństwa kresowian był 17 września. To po 17 września 1939 r. wielu Polaków poniosło śmierć i doznało rozmaitych cierpień z rąk reżimu sowieckiego, nie tylko w tej bratobójczej wojnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej[podkr. – Kresy.pl]”– powiedział wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS, Ryszard Terlecki w rozmowie z „Rzeczpospolitą, odpowiadając na pytanie, czy 11 lipca będzie Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.

Tezy o tym, że ludobójstwo na Wołyniu było „drugą wojną polsko-ukraińską” oficjalnie głosi Ukraiński IPN, na czele z negacjonistą wołyńskim, Wołodymyrem Wiatrowyczem.

Przeczytaj: Foreign Policy: szef ukraińskiego IPN wybiela ukraiński nacjonalizm i fałszuje jego historię

„Wielu osobom zależy dzisiaj na skłócaniu Polski i Ukrainy. Tragedia Wołynia jest dziś wykorzystywana w interesie Rosji”– stwierdził polityk PiS. Zaznaczał, że temat Wołynia „nie może zdominować tematu II wojny, ani zbrodni popełnionych przez Niemców i Sowietów”.

Terlecki zapowiedział, że uchwała o ludobójstwie na Wołyniu zostanie przyjęta przez Sejmna ostatnim posiedzeniu przed wakacjami. „Musimy przekonać naszych przyjaciół na Ukrainie, że uchwała polskiego Sejmu nie jest gestem nieprzyjaznym, wymierzonym w Ukrainę”– dodał, zaznaczając, że zbrodnie ukraińskie zostaną nazwane „po imieniu”, a Polska chce ustanowić formę odznaczenia dla tych Ukraińców, którzy ratowali Polaków.

„Rozumiemy potrzebę szukania tożsamości niepodległościowej Ukraińców. Nie wszystkie ukraińskie oddziały niepodległościowe, w tym niecała UPA, miały polską krew na rękach. Było wiele przypadków współpracy Ukraińskiej Powstańczej Armii z polskim antykomunistycznym podziemiem niepodległościowym już po zakończeniu wojny”– argumentował wicemarszałek Sejmu.

Terlecki przyznał również, że słowa o ukraińskim ludobójstwie, które mają znaleźć się w uchwale, doprowadzą do zadrażnienia stosunków polsko-ukraińskich. Jego zdaniem, wielu Ukraińców nie wie, czym była UPA i jak postępowała.

„Czas przerwać zmowę milczenia i przywrócić prawdę, ale i odpowiednie proporcje. Podobnie jest w sprawie Jedwabnego. Ta sprawa powinna być ponownie zbadana przez historyków, tak aby nie budziła żadnych wątpliwości”– powiedział Terlecki.

Do wypowiedzi Terleckiego odniósł się dziś w Sejmie poseł Robert Winnicki.„Wczorajsza wypowiedź marszałka Terleckiego, o bratobójczej wojnie w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu, jest kłamstwem historycznym”– mówił Winnicki zaznaczając, że Terlecki jest historykiem. „Jeśli to była bratobójcza wojna, to proszę powiedzieć rodzinom ofiar rzezi na Woli podczas powstania warszawskiego, że też brały udział w bratobójczej wojnie. To jest skandal! To jest ukraińska, banderowska polityka historyczna realizowana w polski Sejmie”– powiedział Winnicki.

Jak pisaliśmy wcześniej, Robert Winnicki złożył w Sejmie wniosek o przerwę w obradach, żeby posłowie mogli spotkać się z demonstracją Kresowian, która o 13:00 rozpoczęła się pod Sejmem. PiS i PO odrzuciły tę propozycję w głosowaniu. Analogiczny wniosek posła Marka Jakubiakazostał odrzucony przez marszałka Kuchcińskiego.

Rp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • sylwia
      sylwia :

      Terlecki jest posłuszny nakazom tajnej Uchwały Krajowego Prowidu OUN z 22 czerwca 1990 r. Cytuję: '… Mordy, którym zaprzeczać nie można, były dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK…' ( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html ) Posłuszeństwo wobec tajnego rządu ukraińskiego OUN jest warunkiem dopuszczania do sterów władzy. Ounowscy szowinistyczni Ukraińcy i ich agenci dochodzą coraz mocniej do władzy w Polsce. Tracimy kraj.

  1. jaro7
    jaro7 :

    Stara pierdoła z demencją.Może ćwoku upowcy dla ciebie byli braćmi,bo dla normalnych Polaków(ty się do nich nie zaliczasz) to zawsze będą zwyrodnialcy i bandyci.Pokłady kretynów w PiS sa niewyczerpane.jeden głupszy od drugiego.Ale dzięki temu prezesowi łatwiej sterowac tym stadem baranów.

  2. tagore
    tagore :

    I cóż „kulawa kaczka z białego domu” może Polsce zaoferować w zamian za rezygnację z pragmatycznej polityki wschodniej i osłabienie naszej pozycji w regionie? Politycy ukraińscy współpracują z Niemcami i tam widzą szansę na wejście do Nato i zmarginalizowanie Polski
    we współpracy z nimi.

    tagore

  3. sternik2
    sternik2 :

    Mówiąc te słowa jako HISTORYK, człowiek ten staje na równi z najgorszymi szubrawcami i wrogami Najjaśniejszej. Insurekcja Kościuszkowska rozwiązywała z takimi problem RADYKALNIE. Potworne zbrodnie zwyrodniałych bestii nazwać „bratobójczą wojną” to przecież jawne naplucie w twarz rodzinom okrutnie zamęczonych ofiar i samym ofiarom jeszcze żyjącym (tym samym Narodowi Polskiemu). Tak podłej kreatury próżno szukać nawet w obozie opozycji (pomijam jawnych pro-banderowców). Ale czas nie stoi w miejscu i wkrótce zweryfikuje tę formację.sternik2