Naczelny dowódca armii rumuńskiej, generał Gheorghe Vlad, oświadczył, że Rumunia jest gotowa udzielić wsparcia Mołdawii w przypadku rosyjskiego ataku. W rozmowie z Euronews Romania podkreślił, że oba kraje łączą liczne programy obronne i strategiczne partnerstwo.

Naczelny dowódca armii rumuńskiej, generał Gheorghe Vlad, poinformował, że Rumunia pozostaje bliskim sojusznikiem Mołdawii i jest przygotowana do udzielenia jej pomocy w razie agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. Wypowiedź generała została opublikowana w rozmowie z rumuńskim oddziałem telewizji Euronews.

Jak zaznaczył, Bukareszt od lat wspiera Kiszyniów w rozwijaniu zdolności obronnych poprzez szereg wspólnych projektów i programów wojskowych. – Rumunia pozostaje oddanym sojusznikiem Mołdawii. Łączy nas partnerstwo strategiczne i z pewnością przyjdziemy z pomocą Republice Mołdawii, jeśli stanie się celem ataku – powiedział Vlad.

Generał podkreślił także, że rumuńskie przepisy zobowiązują państwo do udzielania wsparcia swoim obywatelom za granicą w sytuacjach konfliktów zbrojnych. – Rumunia dysponuje narzędziami politycznymi, wojskowymi i innymi, które pozwalają jej wspierać zarówno Mołdawię, jak i obywateli Rumunii mieszkających na jej terytorium – dodał.

Zobacz też: Media: Rumunia rozważa lokalną produkcję czołgów K2 i Leopard 2

Znaczna część mieszkańców Mołdawii posiada podwójne obywatelstwo – mołdawskie i rumuńskie. Z tego względu, jak zauważył dowódca, Bukareszt ma również obowiązek chronić ich w przypadku eskalacji sytuacji w regionie.

Vlad odniósł się również do ryzyka bezpośredniego ataku Rosji na Rumunię, uznając taki scenariusz za bardzo mało prawdopodobny. – Według naszych analiz rosyjski atak na jakiekolwiek państwo NATO jest mało prawdopodobny, choć nie można go całkowicie wykluczyć. Jako wojskowi nie możemy odrzucać żadnego scenariusza. Rosja od dawna stosuje operacje pod fałszywą flagą i prowadzi działania w ramach wojny hybrydowej – powiedział.

Dodał, że celem Moskwy pozostaje przede wszystkim osłabienie Ukrainy. – Rosjanie wykorzystują wszelkie dostępne środki, by osiągnąć swoje cele, przede wszystkim zniszczyć Ukrainę. Jednak nie wierzę w możliwość rosyjskiego ataku teraz ani w najbliższej przyszłości – stwierdził generał Vlad.

Od początku lat 90. rosyjskie siły wojskowe stacjonują w Naddniestrzu – formalnie jako kontyngent „sił pokojowych” po konflikcie zbrojnym między Mołdawią a separatystycznym regionem.

Zobacz też: Zełenski: na początku wojny strzały padły także z Naddniestrza

Kresy.pl/Euronews

Tagi: , ,
forma płatności