„W tym momencie nie mamy możliwości, nie jesteśmy przygotowani, nie mamy przygotowanej alternatywy, nie poczyniliśmy nawet jednego kroku w kierunku budowy energetyki jądrowej, podcinamy gałąź bezpieczeństwa energetycznego Polski, rząd nie przedstawił wizji jak by to miało wyglądać” – komentuje kwestię internetowej petycji „Ratujmy Górnictwo” Radosław Wawer z Ruchu Narodowego.

Dziesiątki tysięcy Polaków stracą pracę, setki tysięcy – źródło utrzymania, a Polska każdego dnia będzie traciła miliony złotych. Dysponujemy największymi złożami węgla w Europie, tymczasem rząd PiS dąży do oddania kolejnej branży w ręce obcych mocarstw. Uległość rządu Morawieckiego wobec Brukseli będzie oznaczać likwidację 83 tysięcy miejsc pracy w górnictwie, a także kolejne dziesiątki tysięcy w branżach powiązanych z górnictwem – czytamy na profilu Ruchu Narodowego na Facebooku.

„83 tys. miejsc pracy to miejsca stricte w kopalniach, istotnie więcej miejsc pracy, np. w branży metalurgicznej, znajduje się w stanie zagrożenia” – podkreśla Radosław Wawer.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Będziemy jeszcze bardziej uzależnieni od gazu z Rosji” – dodaje.

„Dysponujemy kalendarium, które zostało rozpisane przez rząd i związki zawodowe, w miarę liniowo i jednostajnie, w latach 20, 30 i na początku 40, miejsca pracy będą znikały. Nie będzie to być może z dnia na dzień, ale już latach 30 około połowy tych miejsc pracy może być zagrożona” – zaznacza.

„Partia Prawa i Sprawiedliwości w czasie kampanii wyborczej zobowiązywała się wobec górników do obrony ich interesów. Padły obietnice, że żadna działająca kopalnia nie zostanie zamknięta” – czytamy na stronie internetowej petycji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poprzedni piątek Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i delegacja rządowa podpisały porozumienie w sprawie transformacji górnictwa. Oznacza ono docelową likwidację polskiego górnictwa w ciągu 30 lat. Ostatnia kopalnia węgla kamiennego zakończy wydobycie w 2049 roku. Termin nie został wybrany przypadkowo. Do 2050 roku UE ma stać się neutralna klimatycznie i jak na razie tylko Polska się do tego celu nie zobowiązała. Rząd liczy, że obietnica zamknięcia kopalń przed tą datą pozwoli zyskać przychylność KE ws. pomocy państwa dla tej branży.

Według informacji, do których dotarła „Rzeczpospolita”, jest wielce mało prawdopodobne, by Unia zaakceptowała rządowy program wsparcia wydobycia węgla.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według nieoficjalnych informacji medium, które udało uzyskać się od dyplomatów w Brukseli, wynika, że rząd nie konsultował z Unią tego programu – gdyby to zrobił, to zdałby sobie sprawę, że projekt jest nie do zaakceptowania.

Zobacz także: Bosak: UE naciska na wygaszanie polskiego górnictwa, a rząd PiS po cichu dobijał z nią targu [+VIDEO]

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz