16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Gaetano
    Gaetano :

    To jest niewyobrażalne, do jakiego skundlenia posuną się jeszcze polskojęzyczni w swej piramidalnej uległości wobec niby-kraju, artefaktu na mapie Europy. Przekraczają kolejne, wydawać by się mogło, poziomy upodlenia. Płyną po nich ukrowskie rzygi, a te ścierwa dalej nic. Szumowiny będą trzymać się kurczowo giedroyciowego ścieku, do samego końca. Po nich można się spodziewać wszystkiego, byleby padła deklaracja, że stepowa swołocz będzie nadal “bronić Polski” przed straszliwą, imperialną Rosją. Przecież te żądania rezuńskie to cios w twarz; po czymś takim tylko w tył zwrot.
    Można nawet domniemywać, że po cichu i skrycie przed Narodem, padła deklaracja “odnowienia” jakichś satanistycznych miejsc kultu, ale niech do tych gadów dotrze, że u nas, gdzie trwa indoktrynacja i bardzo wielu jej uległo, tutaj zgody na coś takiego nie będzie. Będziemy zwalczać to zagrożenie i będziemy to robić skutecznie.

  2. Wolyn1943
    Wolyn1943 :

    Buta, bezczelność, arogancja i cynizm – oto wartości dzisiejszego Ukraińca. Mam nadzieję, że nie każdego! Ile trzeba mieć w sobie obłudy i bezczelności, by nielegalne pomniki wzniesione na cześć zbrodniarzy i ludobójców porównywać z pomnikami stawionymi ku pamięci bestialsko pomordowanych ofiar tychże ludobójców!

  3. jazmig
    jazmig :

    To jest dorobek Tuska i Kaczyńskiego. Od kiedy banderowcy przejęli władzę na Ukrainie poprzez zamach stanu, należało natychmiast przerwać wszelką pomoc dla tego bandyckiego państwa, a oni pchali miliardy ewidentnym zbrodniarzom i złodziejom.

    Teraz te bezczelne typy stawiają kolejne żądania i straszą Polskę niszczeniem legalnych pomników. Bandytom się nie ustępuje, lecz daje po mordach. Należy wstrzymac wszelką pomoc dla nich i blokować wszelkie inicjatywy na rzecz Ukrainy w UE i w NATO, podobnie jak to robią Węgrzy.

  4. zefir
    zefir :

    Te rozmowy to pełny blamaż i kompromitacja polskiej delegacji.Ta delegacja nie wie czego chce,nie potrafi swego stanowiska jednoznacznie wyartykułować. Zupełny brak rozpoznania z czym przyjeżdża ukraińska delegacja-to wystarcza do Piekły kasacji.Rozmowy winny zakończyć się z chwilą przedstawienia przez Ukraińców ich bezczelnych żądań i czysto banderowskiego stanowiska.Defensywna postawa polskiej delegacji zachęciła banderowców do “daleko idących żądań”.Kpiną jest stwierdzenie polskiej delegacji o “przeniesienie dialogu na wyższy poziom polityczny” gdy pada żądanie dotyczące banderowskich pomników i upamiętnień–po ch.j mięczki biorą się za rozmowy,gdy tak zasadniczej kwestii nie potrafią jednoznacznie zripostować.Gliński jak zwykle bredzi ,gdy mówi o “kroku do przodu”.Dla niego postępem jest zgodzenie się na brak zgody,porozumienie się w sprawie braku porozumienia–czysty idiotyzm “fachowców” od konstruktywnych rozmów.

  5. Monroe
    Monroe :

    Wziąłbym poprawkę na źródło tej informacji. Ukraińscy politycy i ich media bardzo lubią takie buńczuczne przekazy o tym, czego to nie dokonali i jacy to są wpływowi. Z drugiej natomiast strony, choć bardzo chwalę polską stronę za konsekwentne zbywanie milczeniem tej kijowskiej megalomanii, to jednak mam wrażenie, że Ukraińcy lepiej rozgrywają pijarowo takie bezpośrednie spotkania. Czy mają one zatem dla Polski jakiś sens? Czy my naprawdę sądzimy, że ekshumacje zostaną odblokowane? Osobiście w to nie wierzę, bo zasłanianie się kolejnego przysłanego na rozmowy noname’a jakimś mitycznym Komitetem to nic nowego.

  6. uvara
    uvara :

    Kapitulacja na całej linii, wracamy do uległości, przemilczania historii, miotania się i braku jednego zdecydowanego stanowiska. A Ukraińcy już poczuli krew i widać, że nie odpuszczą.

  7. jwu
    jwu :

    Ugniesz się na centymetr przed banderowcem i jesteś już na kolanach.Brać przykład z Węgrów jak rozmawia się z dziczą stepową.A za tą wyjątkową butę i chamstwo jakie pokazali Ukraińcy , trzeba podziękować prezydentowi A.D. i jego zaskarżeniom jakie przesłał do TK.

  8. mapa1
    mapa1 :

    Taki jest efekt prowadzonej przez prawie 30 lat polityki wschodniej przez władze RP. Dwa państwa o znikomym potencjale (Lietuva i Ukraina) dyktują Polsce co jej wolno robić. Tymczasem zwłaszcza w stosunku do Ukrainy posiadamy wiele instrumentów, aby wymusić realizację naszych postulatów. To że tego nie robimy jest po prostu wynikiem po części naszej zapiekłej nienawiści do Rosji i kundlizmu w stosunku do USA. Sądzę, że nawet wyraźnie antypolskie wypowiedzi przedstawicieli tych ostatnich w kontekście nowelizacji ustawy o IPN niczego nasz rząd nie nauczą. Dalej będzie udawać że wszystko jest OK i dalej naszym kosztem realizować amerykańskie interesy w tej części Europy.