Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Straż Graniczna zatrzymała cztery osoby — obywatelkę Gruzji, obywatelkę Białorusi oraz dwoje obywateli Polski — w śledztwie dotyczącym fikcyjnej legalizacji pobytu i zatrudnienia cudzoziemców z Ameryki Południowej. Według śledczych Kolumbijczycy mieli otrzymywać fałszywe legitymacje studenckie i zaświadczenia o statusie studenta.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Gdańsku, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim, prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się legalizacją pobytu i zatrudnienia cudzoziemców z Ameryki Południowej. Straż Graniczna poinformowała we wtorek, że w sprawie zatrzymano trzy kobiety i mężczyznę w wieku od 28 do 43 lat.
81 proc. mieszkańców Estonii uważa, że państwo powinno stawić zbrojny opór w przypadku ataku, a 62 proc. deklaruje gotowość udziału w działaniach obronnych. Z badania zamówionego przez estońskie Ministerstwo Obrony wynika jednocześnie, że rosną obawy o bezpieczeństwo kraju w kolejnych latach. (more…)
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
Premier Węgier Péter Magyar zapowiedział w poniedziałek, że jego rząd może wejść na drogę procedury odwołania ze stanowiska prezydenta Tamása Sulyoka.
Sulyok został wybrany na prezydenta przez parlament na początku 2024 roku, a więc w czasie, gdy zdecydowaną większość w Zgromadzeniu Narodowy Węgier miała partia Viktora Orbána - Fidesz i jego koalicjant. Prawnik i wykładowca, w 2014 roku został sędzią węgierskiego Trybunału Konstytcyjnego, a w 2016 r. jego przewodniczącym, którym był aż do czasu objęcia funkcji głowy państwa. Jednak w kwietniu obóz Orbána zdecydowanie przegrał wybory parlamentarne. Już w czasie kampanii wyborczej zwycięski lider Partii Szacunku i Wolności (TISZA) zapowiadał odwołanie wszystkich urzędników nominowanych przez poprzedników.
Nowy premier spotkał się z prezydentem i po spotkaniu zapowiedział najpierw rozpoczęcie procedury w parlamencie. „Powiedziałem prezydentowi, że jeśli utrzyma swoje stanowisko i nie zrezygnuje, poinformuję dziś parlamentarzystów TISZA o naszych propozycjach legislacyjnych i natychmiast rozpoczniemy niezbędne procedury” - słowa Magyara zacytowało CNN.
Polska popiera wyłączenie ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym z unijnego systemu tymczasowej ochrony — podaje we wtorek RMF FM. Sprawa jest przedmiotem rozmów prowadzonych w Brukseli przed czwartkowym spotkaniem unijnych ministrów spraw wewnętrznych. Dyskusja ma poprzedzić nową propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą przedłużenia ochrony tymczasowej dla Ukraińców do 2028 roku. Obecne przepisy wygasają w marcu przyszłego roku.
Unia Europejska uzgodniła w poniedziałek porozumienie zezwalające państwom na wysyłanie migrantów, którym wydano nakaz opuszczenia UE, do „centrów powrotu” w państwach trzecich.
Porozumienie zostało zawarte między przedstawicielami rządów i parlamentów państw członkowskich, jak poinformowała we wtorek France24. Jeszcze w zeszłym roku jego projekt został zaproponowany przez Komisję Europejską. Będzie ono wymagało formalnego zatwierdzenia przez Radę Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski.
Komisja Europejska twierdzi, że nowe regulacje usprawnią procedury deportacji osób, które utraciły podstawy prawne dla pobytu w UE, przy jednoczesnym poszanowaniu tego, co nazywa "prawami podstawowymi". KE przyznaje, że obecnie tylko 20 proc. imigrantów, którym nakazano opuszczenie państw członkowskich faktycznie wyjeżdża.
Rozbito zorganizowaną grupę przemytników imigrantów