Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Najważniejsze roboty przy Przylądku Pomerania mają rozpocząć się w 2027 roku, ale wcześniej konieczne jest uzyskanie decyzji środowiskowych i wybór wykonawców. Terminal ma obsługiwać największe kontenerowce wpływające na Bałtyk i przeładowywać 2 mln TEU rocznie. Infrastruktura zostanie przygotowana zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych.
W zeszłym tygodniu w Świnoujściu rozpoczęto budowę drogi technicznej, która ma umożliwić realizację nowego portu zewnętrznego Przylądek Pomerania i głębokowodnego terminalu kontenerowego. Zasadnicze roboty mają ruszyć w 2027 roku, a zakończenie inwestycji planowane jest około 2030 roku.
Na obecnym etapie powstaje tymczasowa trasa o długości 2,5 km, po której podczas budowy będą przemieszczać się ekipy, sprzęt i materiały. Jej otwarcie przewidziano za 10 miesięcy.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Policjanci zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o oszustwo metodą „na legendę”. 77-letnia mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego przekazała im około 80 tys. zł, wierząc, że pomaga synowi po rzekomym wypadku. (więcej…)
W niedzielę zakończyły się mistrzostwa świata w piłce nożne, jakie odbywały się w Kanadzie, Meksyku i USA. Przyniosły one światowej federacji piłkarskiej rekordowe zyski.
Według informacji podawanej w poniedziałek przez środki masowego przekazu za prezesem FIFA Giannim Infantino dochody z właśnie zakończonego mundialu osiągnęły poziom 15 mld dol. Jak zauważyła agencja informacyjna Interfax tym samym pobity został dotychczasowy rekord 11 mld dol. jakie zostały zarobione przy okazji poprzednich mistrzostw świata jakie zostały zorganizowane w 2022 roku w Katarze.
Według brytyjskiego "The Gaurdian" tak wysoki poziom pozyskanych pieniędzy przekroczył oczekiwania kierownictwa FIFA. "Turniej z udziałem 64 drużyn stał się już tematem dyskusji. Być może do czasu jego wdrożenia, międzynarodowa piłka nożna poza Europą znajdzie sposób na rozkwit. Problemem jest to, że Argentyna i Maroko były jedynymi reprezentantami innych kontynentów po jednej ósmej finału" - skomentował brytyjski dziennik.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
Katowiccy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji podejrzanych o włamania do samochodów na parkingu centrum handlowego. Mężczyźni mieli wykorzystywać metodę „na walizkę”, pozwalającą przechwycić i wzmocnić sygnał z kluczyków samochodowych. (więcej…)
ot ciekawostka „przyrodnicza”. Jarosław Kaczyński w swej ostatniej książce dosadnie sugeruje, że za protestami ekologów w dolinie Rospudy stoją rosyjskie służby i tylko czeka na to, że jak kiedyś otworzą archiwa to się dowiemy. W takim razie kto stoi za tym protestem pod Moskwą on sam czy Antoni M. :).
a tak poważniej to żal rosyjskich kolegów, bo tam nie walczy się z obrońcami przyrody przy pomocy krzyży i obmowy oraz obrzydliwych insynuacji a przy pomocy pałek gazu i broni.
Moim zdaniem JK ma rację, dysponuje innym zasobem informacji niż my.
Mamy północną i południową nitkę gazową, rozwijany transport morski z Kaliningradu.
Forowany jest transport lądowy przez południe, z pominięcie naszego kraju.
Czytałem jakiś raport, nie pomnę gdzie, ale znaleźć odpowiednie dane można (chyba).
Polska ma być pustynią komunikacyjną, dziurą na mapie, chyba że pozór jakiejś przestrzeni pomiędzy Rosją a Niemcami zniknie – patrz odpowiednie oświadczenia oficjeli Rosji. Jarosław Kaczyński na pewno dysponował odpowiednimi materiałami Służb.
Niech Pan poczyta co jest pisane na temat naszych zasobów gazu łupkowego, co i kto na ten temat mówił i mówi, jakie siły zostały uruchomione. Pan Antoni M. mówił i mówi o agentach wpływu, ich roli jako narzędziu walki na obszarze Internetu. Jest to zresztą nowe pole walki w nowoczesnym świecie. „Ekologia” swoiście pojmowana jest dobrym narzędziem w realizacji listy celów agentury wpływu. Jarosław K. oraz Antoni M. wiedzą co mówią, ostrożnie z walką z Nimi za pomocą „krzyży i obmowy oraz obrzydliwych insynuacji”. A Ruskie Zielone powinni protestować, mają tyle lotnisk, poligonów, autostrad do zaorania…
„Za 6 mld euro powstanie omijająca nasz kraj towarowa linia kolejowa, którą planują Rosja, Austria i Słowacja. Pierwszy pociąg pojedzie nią w 2025 roku….
Budowa nowej linii szerokotorowej będzie przedłużeniem szlaku kolejowego z Azji do Europy. Jej uruchomienie sprawi, że Polska zostanie wykluczona jako kraj tranzytowy w relacji Wschód – Zachód. Już i tak najwięcej towarów ze Wschodu trafia z bałtyckich portów do Niemiec drogą morską. ”
Link: http://www.ekonomia24.pl/artykul/706254,886571-Polska-wykluczona-z-tranzytu-koleja-.html
Jeszcze kilka lat temu mówiło się o remoncie linii szerokotorowej idącej ze Sławkowa na Śląsku przez Ukrainę do Rosji. Powstała nawet podobno jakaś spółka polsko-ukraińsko rosyjska, która miała wozić towary na trasie z UE aż do Nachodki, trzeba było tylko nieco wyremontować torowisko, bo swego czasu siarka po nim kursowała. Ożywiłoby to naszą kolej, a i sama linia nie była specjalnie konfliktowa, jedynie przecinała skrajny fragment Roztoczańskiego PN. ale wszystko ucichło