Podczas pobytu w Rzymie kard. Pierbattista Pizzaballa mówił o skutkach wojny w Strefie Gazy i głębokim kryzysie relacji izraelsko-palestyńskich. Patriarcha Jerozolimy opisał cztery wizyty w Gazie w latach 2024–2025 oraz pogarszającą się sytuację miejscowych chrześcijan. Zaapelował także o wznowienie pielgrzymek do Ziemi Świętej jako znak obecności Kościoła.
W lutym 2026 roku w Rzymie, podczas obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka, łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa odniósł się do sytuacji w Ziemi Świętej po zakończonych niedawno walkach w Strefie Gazy. Hierarcha ocenił, że relacje izraelsko-palestyńskie pozostają głęboko zranione, społeczeństwa są zdezorientowane, a przywództwo polityczne nie przedstawia spójnej wizji przyszłości.
Przeczytaj: Rośnie liczba chrześcijan w Izraelu
„Pokój i pojednanie to piękne idee, ale mogą pozostać jedynie sloganami, jeśli dziś nie zostaną poparte konkretnymi działaniami, gestami, świadectwami, które również fizycznie pokażą możliwość odbudowy zaufania” — powiedział kard. Pierbattista Pizzaballa.
Patriarcha podkreślił, że w obecnych warunkach szczególnie ważne jest, aby narracja nie została zdominowana przez skrajności. „Tymczasem trzeba wytrwać, przekonanym, że nie można zostawić narracji ekstremistom, czy to Hamasowi, czy osadnikom. A dla nas, wspólnoty chrześcijańskiej, najważniejsze na tym etapie jest być obecnym, pozostając sobą. Ziemia Święta uczy nas, że bycie mniejszością nie jest tragedią, jeśli ma się coś pięknego i wielkiego do przekazania. A my mamy” — dodał.
Kard. Pizzaballa przypomniał swoje cztery wizyty w Strefie Gazy w czasie wojny. Pierwsza, w maju 2024 roku, była dla niego wstrząsająca ze względu na skalę zniszczeń i strach mieszkańców. „Było poruszające nie rozpoznawać miejsc, które wcześniej znałem, widzieć oczy ludzi przestraszonych tym, co się działo, odczuwać poruszenie dzieci” — relacjonował.
Druga wizyta, odbyta tuż przed Bożym Narodzeniem 2024 roku, ukazała narastające zmęczenie ludności, głód, zdezorientowanie oraz niedziałające szpitale. Najtrudniejszym momentem był lipiec 2025 roku, kiedy patriarcha odwiedził parafię Świętej Rodziny po zamordowaniu trzech osób, w czasie przygotowań izraelskiej ofensywy. „Uderzyły mnie zapachy zniszczenia i śmierci. Nigdy ich nie zapomnę” — powiedział.
Ostatnia wizyta, przeprowadzona tuż przed Bożym Narodzeniem 2025 roku, przyniosła jednak pierwsze oznaki zmiany nastrojów. Kardynał mówił o widocznej chęci powrotu do normalnego życia oraz o twarzach pełnych godności mimo wcześniejszych doświadczeń. Wskazał, że pomoc humanitarna przesunęła się z dostarczania żywności na dostarczanie leków, w tym antybiotyków, aby umożliwić leczenie w szpitalach.
Patriarcha odniósł się również do sytuacji chrześcijan w Ziemi Świętej, podkreślając, że wojna dotknęła ich w sposób szczególny. Od początku konfliktu z samego Betlejem wyjechało co najmniej sto rodzin. „Niestety wielu już nie wierzy, że sytuacja się zmieni, przynajmniej w najbliższej przyszłości. Pracujemy, aby wszyscy mogli zostać, ale nie możemy oceniać tych, którzy decydują się odejść. Pozostanie wymaga wielkiej odwagi” — zaznaczył.
Na zakończenie kard. Pizzaballa ponownie zaapelował o wznowienie pielgrzymek do Ziemi Świętej. „Nadszedł czas, aby wrócić. Dość sytuacji awaryjnych, trzeba dodać sobie odwagi. Można i trzeba przyjeżdżać do Ziemi Świętej, Betlejem i Jerozolima są bezpieczne. Teraz potrzebujemy widzieć, że Kościół i wspólnota chrześcijańska są obecne także fizycznie” — podkreślił. Dodał, że obecność pielgrzymów jest znakiem zarówno dla Palestyńczyków, jak i Izraelczyków, że chrześcijanie mają na tej ziemi swoje trwałe korzenie.
W Izraelu dochodzi do regularnych prześladowań chrześcijan, także ze strony aparatu państwowego. W lipcu 2025 roku informowaliśmy, że chrześcijańska miejscowość Taybeh na Zachodnim Brzegu Jordanu stała się celem intensywnych ataków ze strony izraelskich osadników. Duchowni i mieszkańcy informują o podpaleniach, niszczeniu mienia oraz rosnącej presji na społeczność chrześcijańską.
W kwietniu pisaliśmy o blokowania uroczystości wielkanocnych przez żydowską policję i przepędzaniu chrześcijan z miejsc kultu. W sieci pojawiły się nagrania, jak izraelskie siły uniemożliwiają nuncjuszowi papieskiemu i innym wiernym wstęp do Bazyliki Grobu Pańskiego. Izrael wprowadził surowe ograniczenia ruchu w Jerozolimie. Każdy Palestyńczyk na Zachodnim Brzegu mieszkający poza miastem musi uzyskać zezwolenie wojskowe, żeby do niego wejść. Jednak takie pozwolenie bardzo trudno uzyskać, a izraelskie władze wydają je w ograniczonych ilościach. Odkąd 7 października 2023 r. wybuchła wojna z Hamasem, uzyskanie ich stało się prawie niemożliwe.
Kresy.pl/vaticannews.va





























