Papież Franciszek uważa, że ludzkość powinna zastanowić się nad delegalizacją broni atomowej.

Wracając w sobotę z podróży do Birmy i Bangladeszu papież Franciszek urządził konferencję prasową na pokładzie samolotu. Choć zastrzegł, żeby pytania dotyczyły jego ostatniej pielgrzymki, zrobił wyjątek dla kryzysu związanego z północnokoreańskim programem atomowym.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak pisze RMF FM, Franciszek rozważał, czy z powodu wielkiej siły niszczenia broni nuklearnej nie powinno się jej zakazać. Papieża zapytano, czy oznacza to rewizję podejścia Kościoła katolickiego do broni atomowej, przypominając mu, iż Jan Paweł II zakładał, że odstraszanie nuklearne jest „moralnie do przyjęcia”. Franciszek odpowiedział, że od słów Jana Pawła II dzielą nas 34 lata i „świat poszedł dalej”.

Jeśli chodzi o broń nuklearną, to w ciągu 34 lat świat poszedł dalej i jesteśmy na granicy – mówił Franciszek – Jesteśmy na granicy legalności posiadania, użycia broni nuklearnej, bo dzisiaj przy tym tak wyrafinowanym arsenale nuklearnym istnieje ryzyko zniszczenia ludzkości lub przynajmniej jej części – dodał papież wskazując, że niektórzy przywódcy irracjonalnie podchodzą do broni jądrowej.

Papież powiedział, że zadaje sobie pytanie, czy dzisiaj utrzymywanie tak dużych arsenałów nuklearnych jest „legalne” i czy ludzkość nie powinna zrobić „kroku wstecz”. Przypominając Hiroszimę i Nagasaki oraz katastrofę w Czarnobylu zwrócił uwagę na konsekwencje, gdy „w przypadku energii atomowej nie udaje się utrzymać wszystkiego pod kontrolą”.

Przypomnijmy, że jednym z najważniejszych wątków podróży papieża do Bangladeszu i Birmy była sytuacja muzułmańskiej mniejszości Rohindża, prześladowanej w buddyjskiej Birmie. Około 700 tys. uchodźców z tej grupy znalazło schronienie w Bangladeszu. Papież kilkakrotnie upominał się o ich los, spotkał się także z grupą uchodźców, których przepraszał w imieniu prześladowców i za „obojętność świata”.

CZYTAJ TAKŻE: 62 uczonych katolickich zaniepokojnych „propagowaniem herezji” przez papieża Franciszka

Kresy.pl / RMF FM / TVN24

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz