Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Olbrycht Górecki, XVII-wieczny szlachcic Rzeczypospolitej Obojga Narodów, był najprawdopodobniej twórcą pierwszych znanych strun muzycznych z metalowym oplotem.
Tożsamość wynalazcy, ukrywającego się przez stulecia pod zapisanym w angielskich źródłach nazwiskiem „Goretsky”, ustaliła dr Emily Peppers z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Najstarsza znana wzmianka o wynalazku pochodzi z 1659 roku. Samuel Hartlib, działający w Anglii pośrednik w wymianie informacji naukowych, zapisał wiadomość otrzymaną od chemika Roberta Boyle’a. Wynikało z niej, że „Goretsky” opracował struny do lutni pokryte srebrnym drutem. W innym zapisie wspomniano o jelitowej strunie owiniętej srebrem, która miała wydawać szczególnie przyjemny dźwięk.
W niedzielę w Moskwie gościła minister spraw zagranicznych Korei Północnej Choe Son-hui. Została przyjęta przez samego prezydenta Rosji Władimira Putina.
Choe Son-hui została podjęta przez Putin w towarzystwie doradcy rosyjskiego prezydenta Jurija Uszakowa oraz szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. „KRLD będzie nadal niezachwianie wspierać wszelkie działania Federacji Rosyjskiej mające na celu utrzymanie jej suwerenności, interesów bezpieczeństwa i integralności terytorialnej oraz rozwiązanie podstawowych przyczyn kryzysu na Ukrainie” - słowa Koreanki zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Rosyjski przywódca podziękował władzom KRLD za pomoc w wyparciu armii ukraińskiej z obwodu kurskiego, przekazując „najserdeczniejsze pozdrowienia” Kim Dzong Unowi, podał portal RBK.
Szczątki należące do co najmniej 38 osób odsłonili do tej pory badacze prowadzący ekshumację w nieistniejącej już Woli Ostrowieckiej na Wołyniu.
Prace odbywają się na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca, w którym znajduje się zbiorowy dół śmierci.
O dotychczasowych wynikach poinformowało w poniedziałek Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Liczba odnalezionych ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ badacze stopniowo docierają do kolejnych szczątków znajdujących się w mogile.
Policjanci zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o oszustwo metodą „na legendę”. 77-letnia mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego przekazała im około 80 tys. zł, wierząc, że pomaga synowi po rzekomym wypadku. (więcej…)
Administracja Donalda Trumpa wstępnie zgodziła się, aby Arabia Saudyjska mogła wzbogacać uran bez standardowych międzynarodowych zabezpieczeń mających zapobiegać budowie broni jądrowej – podaje CNN. Projekt porozumienia nuklearnego czeka na podpis prezydenta USA. (więcej…)
Royal Air Force uruchomiły program Storm Fighter, zakładający stworzenie bezzałogowego samolotu bojowego klasy CCA. Maszyna ma współdziałać z brytyjskimi Typhoonami, F-35B, przyszłymi F-35A oraz myśliwcem szóstej generacji Tempest. (więcej…)
cyt. „Ratzigner jest zdania, że nie jest możliwe realizowanie przez kapłanów jednocześnie dwóch powołań i należy w tej kwestii zrezygnować z wszelkich kompromisów.” … czyżby apostołowie nie mieli żon? czyżby twierdził że to byli cyt.”kapłani drugiej kategorii”? … a może chodzi o majątek i dziedziczenie majątku po śmierci „kapłana”? po której stronie trony apostolskiego posadzili by Jezusa gdyby ten pojawił się po raz drugi?
Niektórzy apostołowie mieli żony, np. św. Piotr, ale oni zostawili wszystko i poszli za Jezusem. Biskupi mieli żony, ale ich Kościoły to było kilka rodzin, były to niewielkie grupki ludzi. Biskupi normalnie pracowali, a posługę pełnili oprócz codziennej pracy zarobkowej. Św. Paweł np. szył namioty, aby zarobić na jedzenie. Później jednak przybywało wiernych, więc duchowni musieli się skupić na posłudze religijnej, więc Kościoły zaczęły łożyć na ich utrzymanie. Jednak już św. Paweł pisał, że lepiej będzie służył Bogu ten biskup czy prezbiter, który nie ma żony, bo on skupi się na posłudze religijnej. W bodajże XIII w. papież ogłosił celibat duchownych i przy wyświęcaniu na księdza, kleryk ślubuje życie w celibacie, czyli w stanie bezżennym. Jeżeli ma z tym problem to zawsze może zrezygnować z posługi w KK i przenieść się do protestantów jako pastor.
Taka mała poprawka. Celibat został wprowadzony już w XI wieku przez Grzegorza XVII, w XIII stuleciu stan ten został potwierdzony. Celibat został wprowadzony, jako radykalna odpowiedź na nadmierną rozwiązłość u księży. Przy czym nie chodzi tu jedynie o chuć, jakiej ulegali duchowni, ale również o to, że dostojnicy kościelni zawierali małżeństwa, a jak już żona im nie odpowiadała i wpadła w oko inna białogłowa, rozwiązywali małżeństwo i zawierali kolejne. Były liczne takie przypadki i wydawało się to nie do opanowania. Stąd radykalizm posunięć papieża. Zresztą celibat był tylko elementem całej kompleksowej naprawy KK przez Grzegorza XVII. Innymi posunięciami były przecież: rewolucja w hierarchii kościelnej, prowadząca do uniezależnienia się hierarchów kościelnych od władz świeckich, ukrócenie nepotyzmu, korupcji, etc. Osobiście nie mam zero-jedynkowego zdania w tej materii (w tej kwestii są i szarości), ale bardziej jestem skłonny uznać celibat za rzecz złą i nienaturalną. Kto może bardziej służyć budowaniu chrześcijańskiej rodziny? Ksiądz, który wyczyta o rodzinie w książkach, czy który sam ma rodzinę, który wie, co to miłość do dziecka, do żony, do bliźniego? Większym wg mnie problemem dla KK jest kwestia procesu -że tak nazwę dyletancko- weryfikacyjnego odnośnie dopuszczania kleryków do święceń. Wiele bowiem jest księży dobrych i z powołania, ale wielu także najwyraźniej minęło się z powołaniem, a do stanu duchownego aspirowali raczej w innych celach, aniżeli w służbie Bogu i ludziom.