3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mayo
    mayo :

    cyt. „Ratzigner jest zdania, że nie jest możliwe realizowanie przez kapłanów jednocześnie dwóch powołań i należy w tej kwestii zrezygnować z wszelkich kompromisów.” … czyżby apostołowie nie mieli żon? czyżby twierdził że to byli cyt.”kapłani drugiej kategorii”? … a może chodzi o majątek i dziedziczenie majątku po śmierci „kapłana”? po której stronie trony apostolskiego posadzili by Jezusa gdyby ten pojawił się po raz drugi?

  2. jazmig
    jazmig :

    Niektórzy apostołowie mieli żony, np. św. Piotr, ale oni zostawili wszystko i poszli za Jezusem. Biskupi mieli żony, ale ich Kościoły to było kilka rodzin, były to niewielkie grupki ludzi. Biskupi normalnie pracowali, a posługę pełnili oprócz codziennej pracy zarobkowej. Św. Paweł np. szył namioty, aby zarobić na jedzenie. Później jednak przybywało wiernych, więc duchowni musieli się skupić na posłudze religijnej, więc Kościoły zaczęły łożyć na ich utrzymanie. Jednak już św. Paweł pisał, że lepiej będzie służył Bogu ten biskup czy prezbiter, który nie ma żony, bo on skupi się na posłudze religijnej. W bodajże XIII w. papież ogłosił celibat duchownych i przy wyświęcaniu na księdza, kleryk ślubuje życie w celibacie, czyli w stanie bezżennym. Jeżeli ma z tym problem to zawsze może zrezygnować z posługi w KK i przenieść się do protestantów jako pastor.

    • 1000_szabel
      1000_szabel :

      Taka mała poprawka. Celibat został wprowadzony już w XI wieku przez Grzegorza XVII, w XIII stuleciu stan ten został potwierdzony. Celibat został wprowadzony, jako radykalna odpowiedź na nadmierną rozwiązłość u księży. Przy czym nie chodzi tu jedynie o chuć, jakiej ulegali duchowni, ale również o to, że dostojnicy kościelni zawierali małżeństwa, a jak już żona im nie odpowiadała i wpadła w oko inna białogłowa, rozwiązywali małżeństwo i zawierali kolejne. Były liczne takie przypadki i wydawało się to nie do opanowania. Stąd radykalizm posunięć papieża. Zresztą celibat był tylko elementem całej kompleksowej naprawy KK przez Grzegorza XVII. Innymi posunięciami były przecież: rewolucja w hierarchii kościelnej, prowadząca do uniezależnienia się hierarchów kościelnych od władz świeckich, ukrócenie nepotyzmu, korupcji, etc. Osobiście nie mam zero-jedynkowego zdania w tej materii (w tej kwestii są i szarości), ale bardziej jestem skłonny uznać celibat za rzecz złą i nienaturalną. Kto może bardziej służyć budowaniu chrześcijańskiej rodziny? Ksiądz, który wyczyta o rodzinie w książkach, czy który sam ma rodzinę, który wie, co to miłość do dziecka, do żony, do bliźniego? Większym wg mnie problemem dla KK jest kwestia procesu -że tak nazwę dyletancko- weryfikacyjnego odnośnie dopuszczania kleryków do święceń. Wiele bowiem jest księży dobrych i z powołania, ale wielu także najwyraźniej minęło się z powołaniem, a do stanu duchownego aspirowali raczej w innych celach, aniżeli w służbie Bogu i ludziom.