Janukowycz zapowiada reformę rolną, bez podania szczegółów.
Ukraina dysponuje rozległymi obszarami bardzo żyznych czarnoziemów, które – według opinii zachodnich ekspertów – są jednak często źle zagospodarowane.
Justyna Bonarek/nzz.ch/Kresy.pl
Głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka wycofano z obrad uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA". Projekt odrzucono, mimo że został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez obie komisje, które się nim zajmowały.
Podczas sesji Rady Miasta Lublin radni nie przyjęli stanowiska w sprawie nadania honorowego miana „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Decyzję o wycofaniu projektu uchwały podjęto głosami klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Projekt uchwały został wcześniej pozytywnie zaopiniowany przez komisję samorządności i porządku publicznego oraz komisję kultury i ochrony zabytków.
W ostatniej chwili z porządku obrad Rady Miasta Lublina wycofano uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA".
PeOwczyki razem przedstawicielem politycznego klanu Wcisłów (ostatnio odbierającemu miejsce parkingowe kalekom) synem europosłanki… pic.twitter.com/vR7wHKynKp
Policjanci z Zielonej Góry zatrzymali 36-letniego obywatela Ukrainy, który kierował groźby pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Mówił, że ma broń „żeby zabijać dyktatorów”.
Sprawa dotyczy rozmowy prowadzonej na jednym z kanałów internetowych. W trakcie nagrania, które później zostało upublicznione w sieci, padły słowa uznane przez funkcjonariuszy za groźby pozbawienia życia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
„Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze zatrzymali mężczyznę, który kierował groźby pod adresem prezydenta RP” — powiedziała w sobotę PAP mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
Rada Miasta Kielce nie przyjęła rezolucji wzywającej władze partnerskiej Winnicy do zmiany nazwy ulicy Stepana Bandery. Projekt przygotowany przez radnych Prawa i Sprawiedliwości uzyskał tyle samo głosów „za”, co „przeciw”, co oznaczało jego odrzucenie.
W czwartek, podczas sesji Rady Miasta Kielce radni nie przyjęli rezolucji w sprawie wystosowania apelu do władz Winnicy na Ukrainie o zmianę nazwy ulicy Stepana Bandery. Projekt uchwały, przygotowany przez klub Prawa i Sprawiedliwości, uzyskał 10 głosów „za” i 10 „przeciw”, dlatego został odrzucony.
Czytaj również: Rada Miasta Lublin nie przyjęła uchwały potępiającej UPA
W piątek przedstawicielka Libanu podpisała w Waszyngtonie porozumienie z Izraelem. Głównym założeniem dokumentu jest przyzwolenie Izraelczykom na okupowanie części libańskiego terytorium do czasu rozbrojenia Hezbollahu.
W piątek w Waszyngtonie, w obecności szefa amerykańskiej dyplomacji Marca Rubia, ambasador Izraela w USA Jehiel Leiter podpisał ze swoją libańską odpowiedniczką Nadą Hamadeh, a także reprezentującym gospodarzy Danem Hollerem porozumienie ramowe, które ma doprowadzić do pokoju w tym kraju. Jego treść utrzymana jest tonie poprzednich nieprzestrzeganych rozejmów podpisywanych od kwietnia między Bejrutem a Tel Awiwem, treść jednak jest już obszerniejsza i bardziej skonkretyzowana.
Nowością jest sugestia daleką idącego rozwiązania politycznego, to jest zakończenie formalnego stanu wojny między dwoma państwami, trwającego od czasu proklamacji Izraela, którego istnienia Liban oficjalnie nie uznawał.
20 tys. osób podpisało petycję „Stop imigrantom w Lublinie”, skierowaną do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. Autorzy akcji domagają się odwołania Wiktorii Herun ze stanowiska Zastępcy Dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin oraz zawieszenia lub zasadniczej reformy programu „Study in Lublin”.
Na stronie akcji podano w piątek, że do petycji dołączyło już 19 940 osób. Autorzy petycji zarzucają lubelskiemu ratuszowi, że program „Study in Lublin” z inicjatywy edukacyjnej miał przekształcić się w projekt o charakterze imigracyjnym. Powołują się przy tym na wypowiedź Wiktorii Herun, z pochodzenia Ukrainki, w podcaście opublikowanym na oficjalnym kanale UMCS. Urzędniczka przyznała, że program od lat koncentruje się na rekrutacji studentów z Afryki i Azji, m.in. z Nigerii, Zimbabwe, RPA, Bangladeszu i Indii.
W petycji wskazano również, że część zagranicznych studentów przyjeżdża do Lublina już nie samotnie, lecz z rodzinami. Zdaniem autorów dokumentu zmienia to charakter programu i powinno być poprzedzone konsultacjami z mieszkańcami.