Zmiana na stanowisku ambasadora Ukrainy w Polsce

Wasyl Zwarycz zastąpi Andrija Deszczycię na stanowisku ambasadora Ukrainy w Polsce.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwołał Andrija Deszczycię ze stanowiska ambasadora Ukrainy w Polsce i mianował na jego miejsce Wasyla Zwarycza – podała we wtorek agencja prasowa Ukrinform powołując się na prezydenckie dekrety opublikowane na stronie internetowej ukraińskiego prezydenta.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5637.39 PLN    (25.62%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ukraińskie media podkreślają, że Andrij Deszczycia pełnił funkcję ambasadora Ukrainy w Polsce nadzwyczaj długo, bo od października 2014 roku.

„Jedną z kluczowych zasad dyplomacji jest zasada rotacji, zgodnie z którą ambasador pracuje przez kilka lat, po czym albo zostaje odwołany do domu do stolicy, albo przeniesiony do innego kraju” – pisze portal Ukraińska Prawda.

Zanim trafił do Polski, od 27 lutego 2014 do 19 czerwca 2014 roku Deszczycia pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych Ukrainy. Wcześniej był także ambasadorem Ukrainy w Finlandii i Islandii. Od sierpnia 2006 do grudnia 2007 roku był rzecznikiem prasowym MSZ Ukrainy.

Urodzony w Stryju k. Lwowa Wasyl Zwarycz był ostatnio dyrektorem departamentu w ukraińskim MSZ. Nowy ambasador Ukrainy w Polsce zna już placówkę, którą obejmie, ponieważ pracował w niej jako radca. Nasz portal odnotowywał jego ostre wypowiedzi w tamtym czasie. W listopadzie 2016 roku Zwarycz żądał „natychmiastowej reakcji” na spalenie ukraińskiej flagi podczas Marszu Niepodległości, nazywając je „haniebnym i karygodnym czynem” (dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone). W czerwcu 2018 roku przyszły ambasador komentując zmiany w ustawie o IPN powiedział, że głosowanie Sejmu „nie spełnia oczekiwań strony ukraińskiej”.

CZYTAJ TAKŻE: Ambasador Deszczycia: Ukraina staje się poważnym graczem na europejskim rynku

Kresy.pl / Ukrinform

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz