Ukraińskie służby oceniają skutki niedzielnego, największego od początku inwazji, rosyjskiego ataku powietrznego na Kijów. Jego celem była między innymi siedziba rządu Ukrainy.
Wedlug ukraińskich specjalistów w budynek rządu Ukrainy uderzył nie dron typu Shahed, jak wcześniej podawały środki masowego przekazu, lecz rakieta manewrująca Iskander 9M727, zrelacjonowała agencja informacyjna UNIAN. Głowica bojowa pocisku o masie 450 kg nie eksplodowała. Jednak pożar, który wybuchł na górnych piętrach budynku, nastąpił w wyniku zapłonu paliwa ze zbiorników pocisku.
Według raportu Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosjanie użyli w trakcie niedzielnego ataku na jej stolicę dziewięciu pocisków manewrujących Iskander. Ukraińcy twierdzą, że zdołali zestrzelić cztery z nich.
Pocisk manewrujący 9M727 jest jednym z trzech pocisków systemu Iskander, obok 9M728 i 9M729, i czasami nazywany jest po prostu Iskanderem-K lub R-500. To odpowiednik pocisku dla marynarki wojennej 3M-14 Kalibr. Jest on aktywnie wykorzystywany przez Rosjan do ataków powietrznych na Ukrainę.
Defense Express uznał, że w przypadku wybuchu głowicy bojowej zniszczenia byłyby znacznie poważniejsze.
Niedzielny rankiem celem szczególnie zmasowanego ataku rosyjskiego stała się stolica Ukrainy – Kijów. Rosjanie wykorzystali do niego co najmniej 805 różnego typu dronów przede wszystkim amunicji krążącej typu Shahed, ale też liczny “wabików” mających aktywować i angażować obronę przeciwpowietrzną Ukraińców.
unian.net/kresy.pl





























