W krótkim artykule jeden z liderów lwowskich struktur neobanderowskiej partii Swoboda wytłumaczył jakie motywy stały za organizacją we Lwowie marszu o antypolskim wydźwięku.

5 marca 1950 głównodowodzący UPA Roman Szuchewycz zginął zastrzelony przez sowieckich funkcjonariuszy. Właśnie przy okazji tej rocznicy w niedzielę ulicami Lwowa przeszedł marsz pod antypolskimi hasłami, organizowany przez Korpus Narodowy, polityczne skrzydło pułku Azow. W marszu uczestniczyli też działacze neobanderowskiej partii Swoboda oraz Prawego Sektora, z którymi Korpus Narodowy podpisał oficjalną umowę o współpracy i wspólnym starcie w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Antypolski marsz skomentował krótkim artykułem, opublikowanym przez portal zik.ua, czołowy działacz lwowskiej Swobody Jurij Michalczyszyn. „Oni milczą kiedy podsuwają mitologię >>Lwów to jest polskiej miasto<<” – neobanderowiec zarzuca włodarzom miasta. „Oni milczą, gdy piszą, że nasi przodkowie do złodzieje, grabieżcy i bandyci, niewykształcone bydło, którym powinni zarządzać szlachetni arystokraci znad Wisły” – pisze Michalczyszyn przedstawiając tym razem swoje wyobrażenia na temat stosunku Polaków do Ukraińców. Polityk twierdzi również, że Polacy „wysuwają pretensję terytorialne i mówią, że tutaj nie Lwów, ale Małopolska Wschodnia”.

Michalczyszyn ma także lokalnym władzom za złe, że „milczą, kiedy oni zabierają swoją Kartę Polaka w konsulacie”. W dalszej części artykułu swój atak kieruje już tylko w stroną państwa polskiego. „Wymyślili straszyć ludzi, którzy widzieli wojnę, [że] nas nie puszczą do sąsiedniego państwa do „Biedronki” kupić „parówki”. Myślicie, że jak macie tu hotele i burdele to to miasto jest wasze?” – pyta swobodowiec. „A właśnie, że nie. Wy potencjalni >>Giwi<< i >>Motorola<<” – Michalczyszyn porównuje lokalnych Polaków do znanych donbaskich separatystów. „Polskich Abramsów nie doczekacie się” – zastrzega Michalczyszyn, najwyraźniej nie mając świadomości, że Wojsko Polskie nie ma na stanie tego typu czołgów. „Miasto ukraińskie. I my je utrzymamy. Teraz wszystko będzie inaczej” – wysuwa niejasne groźby neobanderowiec.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

35-letni Michalczyszyn w latach 2012-2014 był deputowanym ukraińskiego parlamentu z ramienia Swobody. Obronił prace doktorską „Transformacja ruchu politycznego w masową partię nowego typu na przykładzie NSDAP i PNF (analiza porównawcza)”. W 2010 roku opublikował zbiór publicystyki pod tytułem „Watra. Wersja 1.0”, w którym obok tekstów własnego autorstwa zawarł również artykuły prominentnych nazistów: Josepha Goebbelsa, Alfreda Rosenberga, Ernsta Roehma i program NSDAP. Jest pracownikiem Politechniki Lwowskiej.

zik.ua/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    gutek :

    bardzo bym prosił odpowiednie polskie służby na poważnie zająć się tym panem. niedawno na swoim facebook’u napisał że „wkrótce przeprowadzimy czystki etyczne”. I postawił buźkę mrugającą okiem. W komentarzach pod postem napisał: kto powinien wiedzieć o co chodzi, wie.
    We Lwowie mieszka około 17 tys. Polaków. Nie zapominajcie o nich. Przez takich jak ten bydlak może być rzeź.

  2. Avatar
    zefir :

    W 68 rocznicę zastrzelenia przez Sovietów bandyty R.Szuchewycza,Korpus dekowników Azowa organizuje marsz nie na temat,antypolski marsz na ulicach polskiego Lwowa.Ten „krótki artykuł” doktora od NSDAP Michalczyszyna jest hołdem dziękczynnym dla Sovietów,chociaż Jurij o nich ani słowa.Akceptującym milczeniem Jurij jednak przyznaje,że ziemie do Zbrucza,ta Małopolska Wschodnia to polskie ziemie,w prezencie przez Stalina tymczasowo Ukrainie przekazane.Jurij wie,że ma rację,gdy namiestnikom Lwowa przypomina,że jego „bohaterscy”przodkowie to swołocz,”to złodzieje,grabieżcy, i bandyci,niewykształcone bydło,którymi powinni zarządzać szlachetni arystokraci znad Wisły”,dlatego naśladownictwo proponuje.Dla 35-latka Jurija mitologią się wydaje,co zrozumiałe,że Małopolska Wschodnia i Lwów to Polska,jednak wyobrażnia doktorka nie zawodzi,chciałby bez utrudnień do polskiej Biedronki po parówę chodzić.Wpisanie na czarną listę Jurij Michalczyszyn zasługuje gdyż banderowski bandytyzm jemu imponuje.Niech już Jurij w banderlandzie nad NSDAP się rozpływa, niech tam ideologów Goebbelsów,Rosembergów zgłębia,tak samo jak tamtejsze burdele.