9 oraz 12 marca 1944 roku Armia Krajowa przeprowadziła we Lwowie akcję odwetową o kryptonimie „Nieszpory”. Była to zorganizowana operacja likwidacyjna wymierzona w funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej, którzy w poprzednich tygodniach dokonywali serii mordów na młodych Polakach.
Działania AK miały charakter precyzyjnego uderzenia odwetowego, którego celem było powstrzymanie zbrodni i przywrócenie elementarnego poczucia bezpieczeństwa wśród polskiej ludności miasta.
Na przełomie lutego i marca 1944 roku na ulicach Lwowa pojawiły się patrole ukraińskich policjantów służących w formacji podporządkowanej władzom niemieckim. Funkcjonariusze zatrzymywali przechodniów – przede wszystkim młodych mężczyzn – pod pretekstem kontroli dokumentów. Jeżeli w kenkarcie zatrzymanego widniała narodowość polska, ofiara była najczęściej natychmiast zabijana strzałem w tył głowy. Przy ciałach nie znajdowano dokumentów, które zabierali sprawcy.
Jak wskazują badania historyków, motywem tych zbrodni było zdobycie polskich dokumentów tożsamości. W obliczu zbliżającego się frontu wschodniego i nieuchronnej klęski III Rzeszy wielu ukraińskich policjantów obawiało się represji ze strony Armii Czerwonej. Dokumenty zamordowanych Polaków miały umożliwić im ucieczkę na Zachód i rozpoczęcie życia pod przybraną tożsamością.
Seria zabójstw szybko wywołała panikę wśród polskich mieszkańców miasta. Wieczorne wyjścia stały się niebezpieczne, a bramy kamienic zamykano już wczesnym wieczorem. Szczególne poruszenie wywołała śmierć Jerzego Suchardy, 24-letniego syna profesora Politechniki Lwowskiej Edwarda Suchardy. 11 marca 1944 roku młody mężczyzna został zastrzelony przez ukraińskich policjantów tuż pod oknami mieszkania swojej narzeczonej.
Początkowo polskie podziemie próbowało powstrzymać zbrodnie drogą rozmów. 8 marca przedstawiciele Armii Krajowej i Delegatury Rządu podjęli negocjacje z działaczami OUN-B, czyli frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów związanej ze Stepanem Banderą. Rozmowy nie przyniosły jednak żadnych rezultatów, a zabójstwa trwały nadal.
Czytaj też: Obrona Lwowa 1939 roku: mało znana karta historii Ukrainy
W tej sytuacji dowództwo lwowskiej Armii Krajowej zdecydowało o rozpoczęciu operacji odwetowej. W dniach 9 i 12 marca 1944 roku kilkuosobowe patrole AK, w tym oddziały Kedywu, wyszły na ulice miasta. Ich zadaniem było odnajdywanie funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej i ich likwidacja. W wyniku akcji zginęło 11 policjantów ukraińskich, przy czym Armia Krajowa straciła dwóch żołnierzy. Przy ciałach zabitych pozostawiano kartki informujące, że egzekucja jest karą za mordowanie polskiej ludności.
Operacja okazała się skuteczna. Po przeprowadzeniu akcji „Nieszpory” zabójstwa młodych Polaków we Lwowie ustały, a kolejne patrole AK nie napotkały już ukraińskich policjantów dokonujących podobnych zbrodni.
Było to jednak jedynie chwilowe uspokojenie sytuacji. Lwów pozostawał nadal pod okupacją niemiecką, a latem 1944 roku miasto zajęła Armia Czerwona. Wraz z nadejściem władzy sowieckiej rozpoczął się kolejny okres represji, a samo miasto już nigdy nie powróciło w granice Rzeczypospolitej. Akcja „Nieszpory” pozostała natomiast jednym z przykładów zdecydowanej reakcji polskiego podziemia na terror wymierzony w ludność cywilną.
Czytaj też: Stanisław Wojciechowski mógł zginąć jak Narutowicz
Kresy.pl / Polska-Zbrojna.pl












