Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy rozesłało do ambasad tego państwa na świecie specjalną instrukcję w której przedstawia narrację jaką ukraińscy dyplomaci powinni rozwijać na temat pułku „Azow”.

Dokument napisany w ukraińskim MSZ opublikowała agencja informacyjna Strana.ua. Ukraińska dyplomacja konstatuje w nim, że pułk „Azow” budzi duże kontrowersje poza granicami Ukrainy. Materiał instruktażowy wspomina między innymi o październikowym liście 40 amerykańskich kongresmanów do sekretarza stanu Mike’a Pompeo, którzy określili ukraiński pułk jako organizację „białych suprematystów” i pytali dlaczego nie został on jeszcze wpisany na listę organizacji terrorystycznych. Tymczasem we wstępie do notatki, ukraiński resort dyplomacji podkreśla, że „Azow” jest oddziałem specjalnego przeznaczenia ukraińskiej Gwardii Narodowej odgrywającym ważną rolę w przeciwstawianiu się „rosyjskiej agresji”, a państwo ukraińskie „utrzymuje konsekwentną linię przeciwdziałania jakimkolwiek przejawom ksenofobii, nietolerancji, dyskryminacji, rasizmu”, przypominając, że ustawodawstwo tego kraju zabrania propagowania ideologii narodowo-socjalistycznej i komunistycznej.

W notatce poinformowano, że ukraińskie ministerstwo „prowadzi pracę wyjaśniającą ze stroną amerykańską”. Jednak zdecydowało się także przesłać wytyczne do podległych przedstawicielstw dyplomatycznych. Co ciekawe wytyczne co do narracji jaką powinni upowszechniać ukraińscy dyplomaci za granicą napisano w języku angielskim. „Próby zrównywania regularnych oddziałów legalnych instytucji wojskowych Ukrainy z organizacjami terrorystycznymi jest dla nas powodem poważnej troski. To całkowicie niesłuszne podejście, które tworzy przestrzeń dla manipulacji propagandowych” – napisano w notatce. W kolejny punkcie instrukcji podkreśla się, że „pułk (nie batalion) „Azow” nie jest osobną grupą zbrojną, jest integralną częścią Gwardii Narodowej Ukrainy”, który podlega strukturze dowodzenia ukraińskich Sił Zbrojnych.

MSZ Ukrainy twierdzi, że nie ma faktów potwierdzających, że pułk „Azow” podejmuje działalność terrorystyczną i w kolejny punkcie zaznacza, że jednostka ta „dowiodła swojej efektywności w obronie suwerenności i integralności Ukrainy przed rosyjską agresją w Donbasie”, ze szczególnym podkreśleniem „jego roli w wyzwoleniu i dalszej obrony Mariupola a także walkach koło Iłowajska”.  W notatce podkreślono, że zagrożenie terrorystyczne pochodzi z Rosji, która „stworzyła, wspiera i przewodzi nielegalnym ugrupowaniom zbrojnym w Donbasie”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ukraiński resort dyplomacji poinformował w cytowanej notatce, że w celu zwiększenia zaufania, dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy zaprosił amerykańskich kongresmanów do odwiedzenia kwatery głównej pułku „Azow” w Mariupolu. W ostatnim punkcie części dokumentu napisanej po angielsku jeszcze raz podkreśla się, że „Ukraina trwale pozostaje, na płaszczyźnie narodowej i międzynarodowej, w przeciwdziałaniu wszelkim przejawom ksenofobii, nietolerancji, dyskryminacji i rasizmu. Zakaz propagandy komunistycznej i nazistowskiej ideologii i symboliki jest właściwym przykładem w tej sferze”.

Pułk „Azow” powstał w 2014 r. jako oddział ochotniczy do walki z donbaskimi separatystami. Organizatorem tego oddziału było środowisko neobandeerowskie (jednym z założycieli był Ihor Mosijczuk) i neonazistowski (organizacja „Patriota Ukrainy” jednego z dowódców pułku, Andrija Biłeckiego).

CZYTAJ TAKŻE: Media: Azow sięga po ekstremistów z USA

strana.ua/kresy.pl

 

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz