W jednej z wsi w rejonie złoczowskim na Ukrainie wykopano dzwon, pochodzący najprawdopodobniej z polskiego kościoła.

Polacy na Kresach Wschodnich często potajemnie ściągali dzwony z wież swoich kościołów i zakopywali je, by uchronić je przed zakusami okupantów – niemieckiego i sowieckiego. Po wywózce Polaków na Ziemie Zachodnie dzwony pozostały w ziemi, a odchodzący świadkowie tajemnicę o miejscu ich ukrycia zabierali do grobu. Jeden z takich dzwonów w ostatnich dniach wykopali w rejonie złoczowskim (obwód lwowski na Ukrainie) najprawdopodobniej „czarni archeolodzy”.

Jak podał w środę portal Twoje Misto, informacja wykopanym dzwonie pojawiła się na facebookowej grupie „Kopaczi Ukrajiny u poszukach skarbiw” (Kopacze Ukrainy w poszukiwaniu skarbów). Jeden z użytkowników zamieścił zdjęcia dzwonu i zacytował słowa autora zdjęć: „W sąsiedniej wsi chłopcy kopali fundament i znaleźli dzwon, waga prawie 100 kg. Według relacji jest to dzwon ze starego kościoła, który został zburzony podczas II wojny światowej”. Autor komentarza użył ukraińskiego słowa „kosteł” używanego wyłącznie wobec świątyń obrządku rzymskokatolickiego. W komentarzach do postu znalazła się informacja, że dzwon został wykopany w rejonie złoczowskim; nazwy miejscowości jednak nie podano.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W komentarzach do postu rozgorzała dyskusja na temat tego, co należy zrobić z dzwonem. Pojawiły się m.in. propozycje przekazania go Kościołowi prawosławnemu lub greckokatolickiemu.

Historyk Mykoła Bandriwski powiedział w komentarzu dla Twoje Misto, że nie należy wierzyć „bajkom”, że ktoś kopał fundament i natknął się na takie znalezisko. Jego zdaniem dzwon został wykopany przez „czarnych archeologów”. Historyk jest zdania, że znalezisko trafi do prywatnej kolekcji bądź pozostanie w rękach „kopacza”. Bandriwski ma nadzieję, że sumienie nie pozwoli nikomu oddać dzwonu na złom.

„Dzwon jest rzeczą konsekrowaną, można go zakopać tylko w poświęconej ziemi. Kiedy buduje się kościół [dosł. cerkiew – red.], święcona jest ziemia, podobnie jak jest to robione w przypadku cmentarza. Święcono też dzwony, których nie można było wynieść na jakieś podwórko. W razie niebezpieczeństwa dzwony chowano potajemnie nocą w pobliżu kościołów lub na cmentarzach. Dlaczego go stamtąd nie zabrali? Oczywiście ludzie, którzy wiedzieli o tym miejscu, nie zdołali [wywieźć], oni mogli zostać wywiezieni lub zabici” – mówił historyk.

Zdaniem Bandriwskiego znalezisko ma wielką wartość, zwłaszcza duchową, więc najlepiej byłoby, gdyby zostało zwrócone do świątyni.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Odnaleziono dzwony zakopane w 1939 r.

Kresy.pl / Twoje Misto

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz