Politico, powołując się na źródła dyplomatyczne, podało, że prezydent USA Donald Trump miał przekonać premiera Węgier Viktora Orbana, by nie blokował przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Rozmówcy Politico wyrazili nadzieję, że impas dotyczący akcesji Ukrainy może w nadchodzących miesiącach zostać przełamany. Politico nie wyjaśniło, w jaki sposób prezydentowi USA miało się udać nakłonienie szefa węgierskiego rządu do zmiany stanowiska w sprawie członkostwa Kijowa w UE.
19 sierpnia agencja Reutera, powołując się na urzędnika Białego Domu, podała, że Donald Trump rozmawiał z Viktorem Orbanem na temat Ukrainy i jej członkostwa w UE. Media w Kijowie, które cytowały środowe doniesienia Politico, przypomniały, że wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Trumpa z prośbą o wywarcie wpływu na Orbana, aby ten nie blokował przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.
21 sierpnia w Waszyngtonie przywódcy europejscy rozmawiali z Donaldem Trumpem o potencjalnym wejściu Ukrainy do UE. Według relacji przywoływanych przez Bloomberg, po tej rozmowie prezydent USA miał zadzwonić do premiera Węgier, aby zapytać o powody blokowania procesu. Bloomberg przekazywał, że europejscy liderzy namawiali Trumpa do skłonienia Orbana do wycofania weta w sprawie otwarcia tzw. pierwszego klastra w negocjacjach akcesyjnych między UE a Ukrainą.
Według Brukseli Ukraina jest gotowa do otwarcia trzech z sześciu klastrów w negocjacjach. Kluczowy jest klaster pierwszy, dotyczący spraw podstawowych, w tym instytucji państwa i walki z korupcją. Ten klaster otwierany jest jako pierwszy i zamykany jako ostatni.
Proces przystąpienia kraju do Unii Europejskiej obejmuje kilka etapów. Ukraina posiada status kandydata, natomiast decyzję o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych podejmują jednomyślnie wszystkie państwa członkowskie. Jeżeli Kijów spełni wymagane kryteria, w tym dotyczące praworządności, funkcjonowania gospodarki rynkowej oraz dostosowania prawa do unijnego, możliwe jest rozpoczęcie negocjacji prowadzących do traktatu akcesyjnego. Traktat musi zostać zaakceptowany jednomyślnie przez wszystkie kraje UE, zatwierdzony przez Parlament Europejski oraz ratyfikowany w państwach członkowskich, nierzadko również w referendach.
Węgry, podobnie jak każde państwo członkowskie, dysponują prawem weta na kluczowych etapach procesu. Budapeszt wielokrotnie sygnalizował możliwość skorzystania z tego instrumentu, wiążąc to ze sporami politycznymi, kwestiami energetycznymi i relacjami z Rosją. Dotychczas premier Węgier konsekwentnie blokował otwarcie drogi dla Kijowa, deklarując jednocześnie brak zastrzeżeń wobec integracji Mołdawii, która – podobnie jak Ukraina – uzyskała status kandydata do UE.
Według ustaleń Politico kluczową rolę w zmianie dynamiki miała odegrać interwencja prezydenta USA. Źródła dyplomatyczne, na które powołuje się publikacja, twierdziły, że rozmowa z amerykańskim przywódcą „zmieniła sytuację”. Nie podano jednak, w jaki sposób i kiedy miało do tego dojść. Viktor Orban nie zabrał publicznie głosu w tej sprawie.
Szef węgierskiego rządu wielokrotnie argumentował, że Ukraina nie jest gotowa do członkostwa, a przyjęcie jej do wspólnoty grozi eskalacją konfliktu z Rosją. W czerwcu Węgry jako jedyne sprzeciwiły się otwarciu pierwszego klastra negocjacyjnego z Kijowem. Premier Węgier argumentował, że powodem zawetowania rozmów akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej jest trwająca wojna Kijowa z Rosją – „Gdybyśmy zintegrowali Ukrainę z Unią Europejską, zintegrowalibyśmy wojnę” – tłumaczył.
Do stanowiska Węgier odniósł się również minister spraw zagranicznych tego kraju, Péter Szijjártó. Polityk podkreślił, że decyzja dotycząca rozszerzenia UE należy do obywateli Węgier. „Czas, abyście zrozumieli: bez woli narodu węgierskiego, przystąpienie Ukrainy do UE po prostu nie nastąpi” – napisał Szijjártó. Minister zaznaczył także, że Węgry nie chcą integracji z krajem, który „zagraża bezpieczeństwu energetycznemu” oraz „kiedyś niemal zniszczył naszych rolników”.
Kresy.pl/politico.eu
































