Ukraiński polityk, który jakoby miał być szykowany przez Kreml na szefa prorosyjskiego rządu na Ukrainie, wyśmiał doniesienia brytyjskich władz na ten temat.

Jak podawaliśmy, Wielka Brytania oskarżyła Kreml o dążenie do zainstalowania prorosyjskiego przywódcy na Ukrainie i poinformowała, że ​​oficerowie rosyjskiego wywiadu kontaktowali się z wieloma byłymi ukraińskimi politykami w ramach domniemanych planów inwazji na Ukrainę. Brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że posiada informacje, iż rosyjski rząd rozważa zainstalowanie na czele przyszłego marionetkowego prorosyjskiego rządu w Kijowie byłego ukraińskiego deputowanego Jewhena Murajewa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W rozmowie z brytyjską gazetą The Observer Murajew wyśmiał te doniesienia. „Poprawiliście mi humor. Brytyjskie MSZ chyba się pogubiło” – powiedział ukraiński polityk.

Zdaniem Murajewa obsadzanie go w roli szefa prorosyjskiego rządu jest „mało logiczne”. Były deputowany wskazał, że od czterech lat jest objęty rosyjskimi sankcjami i ma zakaz wstępu do Rosji. Jak twierdzi, z tego powodu w Rosji skonfiskowano pieniądze firmy jego ojca.

Jewhen Murajew rzeczywiście od 25 grudnia 2018 roku znajduje się na „czarnej liście” rządu Federacji Rosyjskiej.

Jak zauważył na Twitterze ukraiński politolog Wołodymyr Iszczenko, Murajew miał odejść od dawniej prezentowanych prorosyjskich poglądów. „Co więcej, Murajew w ostatnich wyborach grał bardziej rolę +psuja+ przeciwko +prorosyjskiemu+ Medwedczukowi, którego nazywają +człowiekiem Putina na Ukrainie+. Jest to być może najbardziej prawdopodobny powód, dla którego Murajew dostał się pod rosyjskie sankcje” – uważa Iszczenko.

W niedzielę telewizja CNN, powołując się na źródło zaznajomione z wywiadami USA i Wielkiej Brytanii podawała, że wywiad amerykański posiada takie same jak Brytyjczycy dowody na to, że Rosja planuje zainstalowanie w Kijowie przyjaznego sobie przywódcy.

Kresy.pl / theguardian.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz