Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
W nocy z 16 na 17 lipca w Zdyni w województwie małopolskim obywatel Ukrainy zadał kilka ciosów nożem obywatelowi Polski. Został już ujęty.
W nocy z czwartku na piątek w Zdyni odbywał się festiwal "Łemkowska Watra". To cykliczna, coroczna impreza kulturalna organizowana przez mniejszość łemkowską w Polsce, gromadząca etnicznych Łemków także z innych państw. Do groźnego incydentu doszło jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu jednej z mniejszości etnicznych Polski, według informującego o sprawie portalu Dorzeczy.pl.
37-letni obywatel Polski, mieszkaniec gminy Uście Gorlickie i radny powiatu gorlickiego, Andrzej Barna miał interweniować na prośbę kobiety zaniepokojonej agresywnego jej zdaniem mężczyzny, podał portal Gorlice24.pl. Radny próbował uspokoić, a następnie obezwładnić mężczyznę przy pomocy gazu pieprzowego. Ten jednak dobył noża i zadał radnemu kilka ciosów.
Ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym nadal mogą ubiegać się o azyl, ale ich wnioski będą rozpatrywane indywidualnie bez automatycznego statusu ochrony tymczasowej.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poparł w wywiadzie prasowym możliwość ograniczenia tymczasowej ochrony dla Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie zgłosili się do wcielenia do Sił Zbrojnych Ukrainy, jak zrelacjonował w niedzielę portal Korrespondent.net. Postawa ta wpisuje się w deklaracje eurokratów w tej sprawie.
Nowe zasady, jaki zamierza wdrożyć niemiecka administracja, nie obejmą Ukraińców, którzy przybyli i przybędą do Niemiec przed ich formalnym wprowadzeniem. Dobrindt podkreślił jednak stanowczo, że „uchylanie się od służby wojskowej nie stanowi podstawy do azylu” - zacytował ukraiński portal.
Krym staje się coraz bardziej narażony na ukraińskie uderzenia – pisze The Economist. Według tygodnika izolacja półwyspu mogłaby wzmocnić pozycję Kijowa w przyszłych negocjacjach. (więcej…)
W pierwszym etapie obecnej eskalacji wojny między USA a Iranem, Amerykanie uderzali w jednostki wojskowe, radary, łodzie patrolowe Irańczyków. Obecnie niszczą infrastrukturę transportową zaatakowanego państwa.
Irańska agencja Fars donosi o licznych uderzeniach amerykańskich na tę infrastrukturę ilustrując to fotografiami miejsc uderzeń pocisków USA. Siły Zbrojne wzięły sobie na cel mosty, drogi i tunele w prowincji Hormozgan. Jednym z nich jest autostradowy most na rzecz Szur, który łączy główny port regionu - Bandar-e Abbas z Sirdżanem, stolicą sąsiedniej prowincji Kerman.
W piątek biuro gubernatora Hormozganu poinformowało, że w samym okręgu Chami uszkodzonych zostało sześć mostów, co odcięło drogę z Bandar-e Abbas do Laru w sąsiednim regionie Fars.
Wołodymyr Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów ukraińskich służb dotyczących zbrodni wołyńskiej oraz wydanie kolejnych zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar.
Prezydent Ukrainy poinformował o tym w piątek, 17 lipca, po naradzie dotyczącej ukraińskiej polityki wobec Polski.
W spotkaniu uczestniczyli między innymi minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef gabinetu prezydenta Kyryło Budanow oraz dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
W Raciborzu ma powstać linia spawania korpusów Rosomaków, a pozostałe hale posłużą do produkcji podwozi Jelcza i realizacji programu San. Pierwsze pojazdy z nowej linii mają zjechać do końca 2026 roku, a docelowa wydajność zakładu ma wynieść do 700 podwozi rocznie.
W piątek w Raciborzu spółki Jelcz i Rosomak podpisały umowę poddzierżawy jednej z hal po dawnych zakładach Rafako, co umożliwi uruchomienie w obiekcie linii spawania korpusów transporterów opancerzonych. Polska Grupa Zbrojeniowa potwierdziła jednocześnie realizację trzech projektów związanych z zagospodarowaniem przemysłowej infrastruktury zakładu.
Może Cię zainteresować: Polska armia zamawia sprzęt za blisko 60 mld zł. Wśród kontraktów Borsuki, Kraby, Raki i Rosomaki
Ukraińskie władze żyją w jakimś wymyślonym przez siebie świecie. Można i tak…
Nie mają wyboru muszą iść w zaparte nie rozumiejąc chyba, że z punktu widzenia Rosji, Krym i Sewastopol dokonały secesji ze składu Ukrainy, a następnie Rosja umożliwiła im akcesję w skład Federacjo Rosyjskiej (i jest to z jej punktu widzenia „zgodne z prawem międzynarodowym”). Jedynie z euro-atlantyckiego (które podzielają także władze postmajdamnowej Ukrainy) punktu widzenia Rosja dopuściła się aneksji Krymu i Sewastopolu, „wbrew woli autochtonów” i „niezgodnie z prawem międzynarodowym”.
Problem w tym, że nikt z poza Ukrainy nie zaryzykuje własnego życia, by siłą odbić Krym, Sewastopol i ich mieszkańców z rąk Rosji, by oddać ich w ręce antyrosyjskiej Ukrainy.