Ukraińska armia zarzuciła separatystom, że już dwukrotnie złamali „pełne i wszechstronne” porozumienie o zawieszeniu broni w Donbasie, które zaczęło obowiązywać dzisiaj o północy. Separatyści twierdzą, że doszło do ukraińskiej prowokacji.

Jak podaje Ukraińska Prawda, dowódca ukraińskiej operacji w Donbasie gen. Wołodymyr Krawczenko poinformował w poniedziałek na briefingu, że w godzinach 00:20-00:45 separatyści ostrzelali pozycje ukraińskiej 36. osobnej brygady piechoty morskiej. Strzelano z broni strzeleckiej, ręcznych granatników przeciwpancernych oraz karabinów maszynowych dużego kalibru. Do drugiego ostrzału miało dojść o godzinie 9. na odcinku zajętym przez ukraińską 79. brygadę. Separatyści mieli oddać trzy strzały z ręcznych granatników przeciwpancernych i wystrzelić trzy miny POM-2.

Ostrzały nie doprowadziły do strat po stronie ukraińskiej. Według słów Krawczenki siły ukraińskie nie odpowiadały ogniem, a sytuacja na linii rozgraniczenia jest stabilna i pod kontrolą.

Ukraiński sztab dodał później, że pierwszy z ostrzałów prowadzono z miejscowości Używki w stronę Wodianowego. Drugi ostrzał zarejestrowano w pobliżu Nowomychajówki.

Jak podaje Interfax, przedstawiciele donieckich separatystów grupie ds. kontroli wykonania porozumień mińskich (SCKK) odrzucili oskarżenia Kijowa, chociaż potwierdzili, że zanotowano kilka wybuchów w rejonie Wodianowego. Ukraiński komunikat nazwali „kolejną informacyjną prowokacją strony ukraińskiej, mającą na celu destabilizację sytuacji”. Jak zapewniono, „jednostki Ludowej Milicji DRL ściśle wypełniają swoje obowiązki”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, w środę Trójstronna Grupa Kontaktowa ds. uregulowania sytuacji w Donbasie, podczas wideokonferencji, uzgodniła pełne i wszechstronne zawieszenie broni w rejonie konfliktu na wschodzie Ukrainy. Strony uzgodniły, że rozejm wejdzie w życie w poniedziałek 27 lipca br., zaraz po północy.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz