Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Były prezydent USA Joe Biden ostro skrytykował swojego następcę na stanowisku głowy państwa, między innymi za "projekty próżności".
W sobotę odbyła się gala, na której zbierano fundusze na Partię Demokratyczną i właśnie na niej wystąpił były prezydent z ramienia stronnictwa. Mówił wymienił "projekty próżności" Trumpa, "takie jak zburzenie Wschodniego Skrzydła Białego Domu, żeby zrobić miejsce na salę balową, umieszczenie swojego nazwiska na Kennedy Center, zbudowanie łuku ku swojej czci, a nawet zatrudnienie własnego fachowca od basenów do naprawy Reflecting Pool” - zacytował portal BBC.
Biden nawiązał do starań Trumpa o umieszczenie swojego nazwiska na fasadzie John F Kennedy Center for the Performing Arts – które sąd nakazał później usunąć. "Co za przegryw" - podsumował te zabiegi Biden.
W poniedziałek wieczorem w Monako doszło do eksplozji ładunku wybuchowego przy budynku mieszkalnym w rejonie granicy z Francją. Ranne zostały trzy osoby, w tym dwoje dorosłych w stanie krytycznym. Według mediów jednym z poszkodowanych jest ukraiński oligarcha Wadim Jermołajew. W grudniu 2023 roku Ukraina objęła go sankcjami za działalność na okupowanym Krymie.
Do wybuchu doszło około godziny 21:00 przy ulicy Révérend-Père-Louis-Folla, w dzielnicy La Rousse-Saint-Roman, w pobliżu Boulevard d’Italie. Monakijskie władze przekazały, że poszkodowani to kobieta, mężczyzna oraz 13-letnie dziecko, prawdopodobnie związane z dorosłymi ofiarami. Dwoje dorosłych trafiło do szpitala w stanie zagrażającym życiu, natomiast obrażenia dziecka są lżejsze.
Według agencji AFP, rannym mężczyzną ma być Wadim Jermołajew, ukraiński oligarcha i multimilioner mieszkający w Monako. Takie informacje podają także ukraińskie media. Władze Monako nie potwierdziły publicznie tożsamości poszkodowanych.
Szef ukraińskiego MSZ ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako postaci łączącej historię Polski i Ukrainy. W Kijowie przyjęto ustawę o Panteonie Narodowym, ale po stronie polskiej pojawiają się obawy, że obok wspólnych bohaterów do panteonu mogą trafić również postacie związane z OUN-UPA – pisze WP.
Po przyjęciu w środę przez ukraińską Radę Najwyższą ustawy o Panteonie Narodowym – szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ma przyjechać do Warszawy z propozycją upamiętnienia generała Marko Bezruczki jako wspólnego bohatera Polski i Ukrainy — informuje Wirtualna Polska.
Bezruczko był dowódcą armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W 1920 roku wspólnie z Polakami zajął Kijów, a następnie bronił Zamościa przed Armią Czerwoną. W Polsce jest już patronem skweru na warszawskiej Woli i ronda we Wrocławiu.
Dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi zatrzymały ABW i Straż Graniczna w celu ich natychmiastowego wydalenia z Polski. Według służb cudzoziemcy mieli rekrutować i opłacać uczestników demonstracji w środowisku ukraińskich uchodźców, a inspiracja oraz pieniądze miały pochodzić z Rosji.
W poniedziałek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przekazała, że we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymała dziewięciu obywateli Ukrainy i dwóch obywateli Białorusi. Celem działań było wykonanie decyzji o ich natychmiastowym wydaleniu z Polski.
W otoczeniu prezydenta Karola Nawrockiego narasta przekonanie, że ostatnie działania władz Ukrainy wpisują się w prowadzoną przez Kijów prowokacyjną politykę historyczną. Pałac Prezydencki rozważa ograniczenie kontaktów z Wołodymyrem Zełenskim, przy utrzymaniu dalszej pomocy dla Ukrainy – podał „Dziennik Gazeta Prawna”.
Napięcie w relacjach polsko-ukraińskich wzrosło po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. D 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później prezydent Ukrainy odesłał order do Warszawy poczyą. Następnie, mimo zaproszenia, Zełenski nie pojawił się na konferencji w Gdańsku.
Czytaj: Nawrocki o Ukrainie: Państwo, które czci ludobójców Polaków
Gubernator obwodu penzeńskiego Oleg Mielniczenko ogłosił 30 czerwca, że w związku z kryzysem paliwowym w regionie zostanie ogłoszony stan podwyższonej gotowości.
W obwodzie penzeńskim od 23 czerwca obowiązują ograniczenia sprzedaży paliw. Obywatele nie mogą kupić więcej niż 100 litrów benzyny bądź więcej niż 200 litrów oleju napędowego na jeden pojazd, jak podał portal Meduza. Oznacza to, że reglamentacja i tak jest łagodniejsza niż w innych regionach Rosji, w których kupić można tylko do 30 litrów benzyny na pojazd.
Obwód penzeński stał się trzecim rosyjskim regionem, który ogłosił stan podwyższonej gotowości z powodu kryzysu paliwowego. Wcześniej wprowadziły go władze Kraju Zabajkalskiego i obwodu irkuckiego.
Ipn wpadł właśnie we własne sidła. To chyba ten znienawidzony Putin mówił o denazyfikacji ukrów a tu masz IPN mówi że ss galizien to niedobra jest hahaha
Piękne święto. Aż dziw bierze, że Ryży Volksdeutsch nie wysłał tam delegacji w osobach Sikorskich, Bartoszewszkich, Kowali i temu podobnych kanalii, a Żoliborski Przykurcz nie krzyczy “sława ukrainu”, śmiesznie podskakując z podniecenia.