Były prokurator generalny Ukrainy Wiktor Szokin powiedział w piątek w wywiadzie dla kanału TSN, że próbowano go otruć rtęcią. Szokin uważa, że może być w to zamieszany były wiceprezydent USA Joe Biden. Sprawa ma związek z toczącym się w USA procesem impeachmentu Donalda Trumpa.

Szokin powiedział, że 10 września 2019 roku, gdy przebywał w Grecji na wakacjach, zemdlał wysiadając z samochodu. Wedle jego słów w szpitalu, gdzie go zabrano, przeszedł dwa zatrzymania akcji serca. „Aby sprowadzić mnie do tego świata zastosowano elektrowstrząsy przy reanimacji. Następnie byłem na oddziale intensywnej terapii przez osiem dni, a następnie przeniesiono mnie na oddział ogólny. Nie mogłem chodzić, uczyłem się chodzić na nowo” – mówił były prokurator generalny Ukrainy.

Z greckiego szpitala wypisano go 20 września. Od 9 października leczenie kontynuował w klinice w Wiedniu, gdzie w przeszłości leczył się Wiktor Juszczenko. Wykonane testy krwi miały wykazać pięciokrotne przekroczenie maksymalnej normy rtęci. Szokin twierdzi, że wciąż nie doszedł do pełni zdrowia.

Na pytanie, czy kogoś podejrzewa, Wiktor Szokin dopuścił możliwość, że w jego otrucie jest zamieszany Joe Biden, były wiceprezydent USA. Zaznaczył jednak, że wymaga to weryfikacji. „Oficjalnie zwróciłem się do greckich organów ścigania w tej sprawie, tam jest moje oficjalna prośba o wszczęcie dochodzenia. O ile mi wiadomo, sprawa karna została wszczęta” – mówił Szokin.

O domniemanej próbie otrucia Szokina mówił jeszcze w grudniu ub. roku prywatny prawnik Donalda Trumpa Rudy Giuliani w wywiadzie dla One America News Network. Część prasy w USA nazwała to „teoriami spiskowymi” roztaczanymi wokół Joe Bidena i jego rodziny w momencie, gdy wobec Trumpa toczy się postępowanie w sprawie impeachmentu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Procedurę impeachmentu wszczęto, ponieważ pojawiły się dowody sugerujące, iż Trump próbował nadużyć swojej władzy, by skłonić wymiar sprawiedliwości Ukrainy do prowadzenia postępowania karnego wobec Huntera Bidena, syna Joe Bidena. Miałoby to zaszkodzić głównemu pretendentowi do prezydentury z ramienia Partii Demokratycznej, jakim jest Joe Biden.

Wcześniej podawaliśmy, że to właśnie Giuliani w imieniu prezydenta USA zajmował się sprawą Bidena juniora, próbując wpłynąć na ukraiński wymiar sprawiedliwości, by ponownie otworzył śledztwo w jego sprawie. Według telewizji Fox News Giuliani miał spotykać się w sprawie Bidena juniora nie tylko z byłym prokuratorem generalnym Jurijem Łucenką, ale także jego poprzednikiem na tym stanowisku, Wiktorem Szokinem. Z tym ostatnim Giuliani miał rozmawiać w styczniu 2019 r. „Pan Szokin próbował kontynuować śledztwo, ale około czerwca-lipca 2015 r. ambasador USA [na Ukrainie] Geoffrey Pyatt powiedział mu, że do śledztwa trzeba pochodzić „w białych rękawiczkach”. Według słów pana Szokina to oznaczało – nie róbcie niczego” – tak Giuliani zrelacjonował swoje spotkanie z Szokinem. Szokin miał również stwierdzić, że umorzenie postępowania wobec Bidena juniora było decyzją Petra Poroszenki. Ten zaś zdecydował się na to ponieważ ojciec podejrzanego, wówczas wiceprezydent USA, miał wstrzymywać pomoc finansową dla ukraińskiej armii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Młodszy Biden został w 2014 roku członkiem zarządu ukraińskiej spółki gazowej Burisma, krótko po wizycie jego ojca, wówczas wiceprezydenta USA, na Ukrainie. Urzędnicy Białego Domu zaprzeczali wówczas, że wiąże się z tym jakakolwiek niestosowność. W sprawie Burismy toczyło się na Ukrainie śledztwo wszczęte przez prokuratora generalnego Wiktora Szokina. Później Biden przechwalał się, że doprowadził do dymisji Szokina, ponieważ ten miał niewystarczająco walczyć z korupcją.

Kresy.pl / tsn.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz