Stany Zjednoczone nie zamierzają opuszczać NATO a ostra retoryka Waszyngtonu jest wykorzystywana do „pobudzania” sojuszników, uznał wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Riabkow.
Pogląd taki Riabkow przestawił w wywiadzie dla pisma “Mieżdunarodnaja Żyzń”, którego fragment przytoczyła w poniedziałek agencja informacyjna TASS. “Nie myślę, że do tego dojdzie. Myślę, że w retoryce, słowniku, leksyce, którą posługuje się obecna administracja [Donalda Trumpa] jest w tym pewna doza brawury” – powiedział rosyjski dyplomata.
“Myślę, że jest to element słownego bicza, którym można pobudzić <<natowskiego konia>>” – stwierdził Riabkow, odpowiadając na zadanem mu pytanie.
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji dodał, że połączenie elit europejskich i amerykańskich istnieje od kilkudziesięciu lat dzięki ich ścisłemu współdziałaniu w obszarach bezpieczeństwa, ekonomii, kultury i ideologii. „I po prostu przeciąć tę pępowinę i powiedzieć „stop”? Moim zdaniem to raczej niemożliwe” – podsumował Riabkow.
Jak do tej pory pomysł wystąpienia USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego otwarcie poparł szef Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE) w administracji Trumpa, multimiliarder i potentat technologiczny Elon Musk.
Według doniesień amerykańskich mediów w generalnej strategii obecnych władz USA Europa staje się trzeciorzędnym teatrem a zdecydowanym priorytetem ma być rywalizacja z Chinami w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej.
Departament Obrony, w związku z minimalizacją zaangażowania USA w Europia, ma rozważać rezygnację z obsadzania stanowiska Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR).
tass.ru/kresy.pl






























