Elon Musk, szef Departamentu Efektywności Rządowej w administracji prezydenta Donalda Trumpa, publicznie poparł pomysł wycofania Stanów Zjednoczonych z NATO. Wpisem na platformie X wyraził zgodę na post sugerujący opuszczenie zarówno NATO, jak i ONZ.
Elon Musk, kluczowa postać w administracji prezydenta Donalda Trumpa i szef Departamentu Efektywności Rządowej Stanów Zjednoczonych, poparł apele o opuszczenie przez Stany Zjednoczone Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO).
Musk wyraził swoje poparcie na X (dawniej Twitter) w sobotni wieczór, odpowiadając „Zgadzam się” na post stwierdzający, że „Nadszedł czas, aby opuścić NATO i ONZ”. Jego poparcie jest zgodne z rosnącymi apelami niektórych ustawodawców republikańskich, w tym senatora Mike’a Lee, o ponowne rozważenie zaangażowania USA w sojusz.
Lee, od dawna krytykujący NATO, opisał je jako „relikt zimnej wojny” i argumentował, że sojusz „musi się zatrzymać”. Twierdzi, że NATO jest „świetną ofertą dla Europy”, ale „surową ofertą dla Ameryki”, sugerując, że zasoby USA są rozciągane w celu ochrony Europy, jednocześnie oferując niewielkie bezpośrednie korzyści dla bezpieczeństwa Ameryki.
Komentarze Muska pojawiają się pośród szerszych dyskusji w administracji Trumpa na temat przyszłości roli Ameryki w NATO i sojuszach międzynarodowych.
Zobacz też: Trump: Polska wykonała świetną robotę
Dziennik Die Welt informuje, że Polska i kraje bałtyckie wyrażają rosnące zaniepokojenie możliwością podważenia artykułu 5. NATO przez Stany Zjednoczone. Obawy dotyczą ewentualnego wycofania amerykańskich wojsk z Europy, co wzmagają kolejne wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa oraz decyzje amerykańskich władz.
Dziennik zwraca uwagę, że dodatkowym źródłem niepokoju są rozmowy sekretarza stanu USA Marco Rubio z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem na temat potencjalnego „resetu” stosunków między Waszyngtonem a Moskwą. Tymczasem w połowie lutego sekretarz obrony USA Pete Hegseth, podczas wizyty w Polsce, wyraził zdecydowane poparcie dla relacji polsko-amerykańskich oraz pochwalił Polskę za inwestycje w obronność.
Polska, Litwa, Łotwa i Estonia ze względu na swoje położenie geograficzne są szczególnie narażone na zagrożenie ze strony Rosji, zwraca uwagę Die Welt. W obliczu trwającej wojny w Ukrainie rośnie obawa, że potencjalna eskalacja działań wojennych mogłaby objąć terytorium NATO.
Spekulacje o możliwym wycofaniu wojsk amerykańskich budzą niepokój zarówno wśród decydentów, jak i opinii publicznej w Europie. Pojawiają się obawy o ewentualne negocjacje między USA a Rosją, które mogłyby odbyć się bez udziału Europy.
Kresy.pl































