Sekretarz obrony USA Pete Hegseth rozesłał w Pentagonie dokument określający priorytety strategiczne, z którego wynika, że ​​za główne zagrożenie Biały Dom uznaje Chiny, a ewentualne powstrzymywanie Rosji to sfera interesów i działania europejskich sojuszników Waszyngtonu.

Takie mają być założenia wewnętrznego dokumentu Departamentu Obrony, do którego treści doatarł dziennikarza “The Washington Post”. Bieżące wytyczne strategiczne zostały zawarte w dokumencie jaki został rozesłany w połowie marca. W dokumencie Hegseth nazywa Chiny „jedynym zagrożeniem, na jakie orientuje się ten resort” i pisze o niedopuszczeniu do “faktu dokonanego przejęcia Tajwanu przez Chiny – przy jednoczesnej obronie terytorium USA”. Ma to być dla Amerykanów – “jako jedyny kluczowy scenariusz”, przytacza fragmenty rewelazji portal Meduza.io.

Przy czym Waszyngton chce wywrzeć nacisk na Tajpej, aby on sam zaczął wydawać więcej na własne siły zbrojne. Prezydent Donald Trump wzywał niedawno te władze, aby zwiększyły nakłady militarne do 10 proc. PKB wyspy.

Wojna z Chinami ma być jedynym pełnowymiarowym konfliktem, który obejmuje planowania amerykańskiego Departamentu Obrony. Postawa Rosji i jej polityka ma zaś być w głównej mierze przedmiotem troski i działań europejskich sojuszników Waszyngtonu. Departament Obrony będzie wywierał presję na sojuszników w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji Wschodniej, aby wydali więcej na obronność i przyjęli główną rolę odstraszającą wobec Rosji, Korei Północnej i Iranu.

Ponowne skupienie się na Chinach obejmuje zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w regionie, a także położenie większego nacisku na bomby niszczące ufortyfikowane i podziemne cele. Wytyczne wzywają również do lepszej ochrony lokalizacji wojsk amerykańskich w regionie Indo-Pacyfiku, tworzenia strategicznych zapasów i poprawy logistyki, zrelacjonowała w niedzielę Meduza.

Dokument przewiduje także ochronę Stanów Zjednoczonych przed zagrożeniami „bliskiej zagranicy”, w tym na Grenlandii i w Kanale Panamskim. Ponadto dokument zapowiada bardziej bezpośrednią rolę dla wojska w zwalczaniu nielegalnej migracji i handlu narkotykami.

Wytyczne zawarte w dokumenci zostały już przedstawione Komisjom Bezpieczeństwa Narodowego obu izb amerykańskiego parlamentu, gdzie Republikanie i Demokraci uznali je za niejasne, podało źródło “The Washington Post”.

Czytaj także: Dowództwo sił USA w Japonii przekształcone w dowództwo zdolne do prowadzenia wojny

Gazeta zauważa, że ​​dokument wzywa jednocześnie do wycofania się z większości krajów świata, w tym z Bliskiego Wschodu, choć obenie administracja Trumpa koncentruje się na wsparciu Izraela, nalotach na Jemen oraz presji dyplomatycznej wywieranej na Iran. „Chcemy dominacji militarnej na świecie i chcemy być wszędzie, ale jednocześnie nigdzie” – podsumowowało sceptycznie źródło “The Washington Post”.

meduza.io/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności