Były policjant Denis Konowałow zaangażowany w postępowanie przeciw dziennikarzowi Iwanowi Gołunowowi powiedział o nielegalnych działaniach służby przeciw niemu.

Jak poinformowała w środę agencja informacyjna RIA Nowosti Konowałow złożył zeznania obciążające byłego naczelnika wydziału do spraw kontroli nad obrotem narkotykami w okręgu Moskwa-Zachód Igora Liachowca. „Podczas konfrontacji Konowałow złożył zeznania przeciw Liachowcowi jakoby ten dawał mu polecenia podrzucenia narkotyków Gołunowowi, co ten zrobił. Ale sam Liachowiec w tym momencie był na urlopie, zastępował go wtedy Konowałow, on twierdzi, że otrzymał instrukcje wcześniej bez świadków” – zrelacjonował przebieg przesłuchania adwokat Liachowca.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej jeden z zeznających przeciw Gołunowowi w bieżącym śledztwie przyznał, że funkcjonariusze zmuszali go do świadczenia przeciw dziennikarzowi grożąc karą 15 lat więzienia, jeśli nie złoży zeznań pomagających oskarżyć Gołunowa.

Jak pisaliśmy, Gołunow został zatrzymany 6 czerwca 2019 roku w centrum Moskwy i przeszukany. Policjanci twierdzili, że miał przy sobie narkotyki. W jego mieszkaniu też rzekomo znaleziono kilka gramów kokainy. Sąd nakazał umieszczenie nieprzyznającego się do winy dziennikarza w areszcie domowym. Jego adwokaci podejrzewali, że narkotyki zostały mu podrzucone. Sam Gołunow przypuszczał, że jest to zemsta mafii za jego artykuły. Eksperci kryminalistyczni nie stwierdzili w krwi Gołunowa narkotyków, jego odcisków palców nie było też na dowodach rzeczowych znalezionych w jego domu. Sprawa stała się w Rosji głośna i wywołała liczne głosy oburzenia w społeczeństwie. Za dziennikarzem wstawiło się kilka tysięcy rosyjskich dziennikarzy, intelektualistów i artystów, organizowano pikiety pod siedzibami policji i sądu.

11 czerwca rosyjskie MSW ogłosiło, że z powodu braku dowodów umarza sprawę karną przeciwko Gołunowowi. 13 czerwca prezydent Rosji Władimir Putin zdymisjonował dwóch wysokich funkcjonariuszy organów spraw wewnętrznych, generałów MSW, w związku z nieuzasadnionym oskarżeniem dziennikarza. Zwolnieni funkcjonariusze to generał-major policji Jurij Dewiatkin, który był naczelnikiem departamentu ds. handlu narkotykami w rosyjskim MSW oraz generał-major policji Andriej Puczkow, naczelnik departamentu spraw wewnętrznych w zachodnim okręgu administracyjnym Moskwy.

Jesienią ub. roku Gołunow powiedział, że śledztwo w jego sprawie utknęło. Pod koniec listopada otrzymał odpowiedź z Komitetu Śledczego w sprawie braku okoliczności wskazujących na popełnienie wobec niego przestępstwa. Dziennikarz złożył zażalenie na to postanowienie. W grudniu Putin ogłosił na konferencji prasowej, że w sprawie Gołunowa zwolniono z pracy pięciu policjantów i wszczęto postępowanie karne. Według adwokata Siergieja Badamszyna sprawa przeciwko policjantom została wszczęta na dzień przed konferencją rosyjskiego prezydenta. Podejrzani w tej sprawie policjanci zostali zatrzymani pod koniec stycznia.

ria.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz