Prezydent Rosji podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami oświadczył, że jest gotowy rozmieścić rakiety bliżej granic USA i ich sojuszników w przypadku gdy pozwolą one Ukrainie użyć broni dalekiego zasięgu.
W środę podczas spotkania z zagranicznymi dziennikarzami prezydent Rosji powiedział, że mógłby rozmieścić konwencjonalne rakiety w zasięgu uderzenia na terytorium Stanów Zjednoczonych i ich europejskich sojuszników. W przypadku jeśli pozwolą one Ukrainie uderzyć w Rosję przy pomocy zachodniej broni dalekiego zasięgu. Putin oznajmił, że Zachód błędnie zakłada, że Rosja nigdy nie użyje broni nuklearnej. Zaznaczył, że nie można lekceważyć doktryny nuklearnej Kremla.
Wladimir Putin oznajmił, że uderzanie coraz potężniejszą bronią stanowi eskalację, która spowoduje przyciągnięcie krajów zachodnich do bezpośredniego konfliktu zbrojnego. Rosyjski prezydent zapowiedział, że reakcją Rosji będzie zestrzeliwanie zachodnich rakiet. Ze szczególnym uwzględnieniem amerykańskich systemów rakietowych ATACMS oraz brytyjskich i francuskich systemów.
Putin stwierdził, że rozważa rozmieszczenie rakiet dalekiego zasięgu na tyle blisko, aby uderzyć w państwa, które pozwoliły Ukrainie uderzać takimi rakietami w terytorium Rosji. Oznajmił: „jeśli zobaczymy, że kraje te są wciągane w wojnę z Federacją Rosyjską, to zastrzegamy sobie prawo do podobnego działania. W sumie jest to droga do bardzo poważnych problemów”.
Nie podał szczegółowych informacji, gdzie dokładnie rozważa rozmieszczenie rakiet.
Czytaj: Politico: Ukraina rozczarowana możliwościami szkolenia pilotów F-16 w USA
reuters.com/ Kresy.pl































