Podczas dyskusji na forum klubu „Wałdaj” prezydent Rosji Władimir Putin odmówił opowiedzenia się po stronie Armenii w konflikcie z Azerbejdżanem.

W czwartek w trakcie dyskusji na forum dyskusyjnego klubu „Wałdaj” Putin został zapytany o możliwość opowiedzenia się Rosji po stronie Armenii, jeśli zawiodą dyplomatyczne próby uregulowania konfliktu o Górski Karabach. Rosyjski prezydent nie tylko odmówił opowiedzenia się po stronie Armenii, z którą Rosję łączy członkostwo w Układzie o Bezpieczeństwie Zbiorowym, ale także stwierdził, że oderwanie Górskiego Karabachu od Azerbejdżanu „nie może trwać wiecznie”.

W swojej odpowiedzi Putin przekonywał, że Rosję łączą ścisłe związki nie tylko z Armenią, ale także z Azerbejdżanem. Jak mówił, w Rosji mieszka około 2 mln Ormian i około 2 miliony Azerów. „Dlatego Armenia i Azerbejdżan są dla nas równymi partnerami” – mówił dodając, że walki pomiędzy oboma krajami są dla Rosji „ogromną tragedią”. Rosyjski prezydent przyznał, że Rosję i Armenię łączy chrześcijaństwo, ale zaznaczył, że prawie 15 proc. mieszkańców Rosji wyznaje islam. „Także w tym sensie Azerbejdżan nie jest dla nas obcy” – stwierdzał rosyjski prezydent.

Putin w zawoalowany sposób wspomniał o ludobójstwie Ormian przez Turcję, zaznaczając, że „nie można zapominać o tragedii, jaka przydarzyła się Ormianom podczas I wojny światowej”.

Mówiąc o konflikcie o Górski Karabach prezydent Rosji stwierdził, że nie zaczął się on jako konflikt między dwoma państwami, które walczą o terytorium. „On zaczął się od konfrontacji etnicznej. I to też niestety jest faktem, kiedy w Sumgaicie, a potem w Górskim Karabachu popełniono brutalne przestępstwa przeciwko ludności ormiańskiej” – mówił Putin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednocześnie zaznaczał, że sytuacja, w której znaczna część terytorium Azerbejdżanu została utracona przez ten kraj, „nie może trwać wiecznie”.

Putin przekonywał, że Rosja przez wiele lat bezskutecznie zabiegała o uregulowanie statutu Górskiego Karabachu. „Dziś mamy konflikt w najgorszej postaci. Tragedią jest to, że ludzie giną. Wiecie, po obu stronach jest wiele strat. Według naszych danych po obu stronach – po jednej i po drugiej – jest ponad 2 tys. zabitych. Ogólna liczba ofiar śmiertelnych zbliża się już do 5 tysięcy” – mówił Putin.

Rosyjski prezydent deklarował, że Rosja próbuje zająć takie stanowisko, które pozwoli jej na utrzymanie zaufania obu stron konfliktu i odegrania roli jako pośrednika w jego uregulowaniu.

Jak pisaliśmy, Republika Górskiego Karabachu powstała w wyniku powstania zamieszkujących region Ormian przeciw władzom Azerskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie jest uznawana przez żadne państwo na świecie. Górski Karabach utrzymuje natomiast ścisłe związki z Armenią, która wspiera go politycznie, militarnie i ekonomicznie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Premier Armenii wezwał naród do walki „do końca”

Kresy.pl / Interfax / TASS




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz