W Rosji od kilku tygodni obserwowane są problemy z dostępnością paliwa, związane z nasileniem ataków dronów na infrastrukturę energetyczną przez stronę ukraińską. Ataki wymierzone w rafinerie i terminale eksportowe doprowadziły do spadku przerobu ropy naftowej nawet o jedną piątą w niektóre dni, a także do ograniczenia eksportu z kluczowych portów.

Rosja posiada znaczną nadwyżkę oleju napędowego, jednak produkcja benzyny jest ściśle powiązana z zapotrzebowaniem krajowym. Zmniejszenie przerobu w rafineriach spowodowało braki niektórych gatunków paliwa, w tym popularnych Ai-92 i Ai-95. Niedobory pojawiły się najpierw w sierpniu na Dalekim Wschodzie oraz na Krymie, a następnie w regionie Wołgi, w południowej i centralnej części kraju.

Problemy szczególnie dotknęły niezależne stacje paliw, które odpowiadają za ok. 40 proc. wolumenu sprzedaży detalicznej. Nie są one częścią zintegrowanych pionowo koncernów naftowych, dlatego w związku z ograniczeniami w dostawach mają trudności z pozyskiwaniem paliwa. Dodatkowym obciążeniem są wysokie stopy procentowe na poziomie 17 proc., które uniemożliwiają gromadzenie zapasów. Stacje należące do dużych koncernów w większości działają normalnie.

„Kierownik podjął decyzję o tymczasowym zamknięciu stacji benzynowej, ponieważ nie było benzyny” – powiedział pracownik jednej ze stacji w zachodniej części obwodu biełgorodzkiego, cytowany przez Reuters. „Stacja w sąsiedniej wiosce również została zamknięta, a w innych po prostu zabrakło benzyny” – dodała inna pracownica.

Gubernator obwodu niżnonowogrodzkiego Gleb Nikitin poinformował na Telegramie, że zakłócenia w pracy stacji pomp są „tymczasowe” i wynikają z problemów w łańcuchach dostaw w regionie. „Wszystko powinno wrócić do normy w najbliższych dniach” – zaznaczył.

Według „Financial Times”, sytuacja jest dla Rosji najtrudniejsza od pięciu lat. Dziennik podał, że tylko od sierpnia do końca września br. Ukraina przeprowadziła ataki na 16 z 38 rosyjskich rafinerii, co – według firmy Energy Aspects – spowodowało ograniczenie produkcji ropy o ok. 1 mln baryłek dziennie.

„Financial Times” podkreślił, że uderzenia wymierzone są w strategiczną infrastrukturę gazowo-naftową, będącą głównym źródłem dochodów Kremla i finansowania działań wojennych. Równocześnie kryzys związany z dostępnością benzyny na rynku wewnętrznym pogłębia presję gospodarczą.

Do ograniczenia importu rosyjskiej ropy apelował ostatnio Donald Trump. Podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Trump zapowiedział gotowość USA do nałożenia „bardzo surowych ceł” na Rosję przy równoległych działaniach państw europejskich i skrytykował zakupy rosyjskiej ropy w Europie. „Europa musi się bardziej zaangażować. Nie mogą robić tego, co robią. Kupują ropę i gaz od Rosji, jednocześnie walcząc z Rosją”.

„Niewybaczalne jest to, że nawet kraje NATO nie wstrzymały dostaw dużej ilości rosyjskiej energii i produktów energetycznych – o czym, jak wiecie, dowiedziałem się około dwa tygodnie temu i nie byłem zadowolony. Pomyślcie tylko: finansują wojnę przeciwko sobie” – dodał Trump.

Zobacz też: Trump: Ukraina może odzyskać wszystkie zajęte ziemie przy wsparciu UE i NATO

Warto przeczytać: Rosja planuje podnieść VAT do 22 proc., by sfinansować wydatki na obronność

Donald Trump wielokrotnie wzywał Unię do szybszego zakończenia zakupów energii od Rosji. Przypomnijmy, że wcześniej Trump zapowiedział, że nałoży dodatkowe sankcje na Rosję, jeśli wszystkie państwa NATO zaprzestaną kupować jakiekolwiek ilości ropy naftowej od Rosji, a przede wszystkim wprowadzą cła importowe w wysokości 100 proc. wobec towarów z Chin. Wcześniej domagał się nawet ceł wobec produkcji indyjskiej.

Trump zasugerował również, że większa presja ze strony Europy na Chiny mogłaby skłonić Pekin do podjęcia kroków wobec Moskwy, co w konsekwencji mogłoby przyspieszyć zakończenie wojny na Ukrainie.

Unia Europejska nie ustaliła jeszcze daty zakazu rosyjskiej ropy. Choć obowiązuje już embargo na dostawy morskie, dostawy rurociągowe wciąż działają. W najbliższej przyszłości unijne władze planują jedynie zakończyć import rosyjskiego LNG. 19 września szefowa Komisji Europejskiej ogłosiła, że powinno nastąpić to 1 stycznia 2027, czyli o rok wcześniej, niż wcześniej zakładano. Ponadto Ursula von der Leyen poinformowała, że w propozycji 19. pakietu sankcji na Rosję znalazło się objęcie Rosnieftu i Gazprom Nieftu zakazem transakcji.

Przeczytaj: UE wydała w 2024 r. więcej na rosyjską ropę i gaz, niż na pomoc dla Ukrainy

Kresy.pl/Reuters/Financial Times

Tagi: , , ,
forma płatności