Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odniósł się do słów prezydenta Ukrainy o tym, że celem jego polityki jest odzyskanie Krymu.

„Postrzegamy to jako jawną groźbę wypowiedzianą pod adresem Rosji. Tego rodzaju sformułowanie oznacza, że reżim w Kijowie ma zamiar wykorzystać wszelkie możliwości, jakie ma do dyspozycji, w tym siłowe, by poczynić zamach na region rosyjski” – słowa rzecznika rosyjskiego prezydenta zacytował w czwartek portal Interia. Pieskow odniósł się w ten sposób do wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego na forum ukraińskiej Rady Najwyższej, w czasie którego odzyskanie Krymu stawiał on jako główny cel polityki swojego państwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4161.49 PLN    (18.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Twierdząc, że Kreml analizuje „wypowiedzi prezydenta Zełenskiego, wczorajsze deklaracje na temat problematyki rosyjskiej”, Pieskow oskarżył prezydenta Ukrainy o „agresywną retorykę”. Oskarżył też stronę ukraińską o to, że z jej winy doszło do „zwiększenia intensywności prowokacyjnych działań” na froncie konfliktu w Donbasie.

Jeszcze we wrześniu szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kuleba zapowiedział, że w przypadku bezpośredniego spotkania prezydentów Ukrainy i Rosji temat Krymu powróci. Kuleba ogłosił to w kontekście wypowiedzi Pieskowa twierdzącego, że Krym jest terytorium rosyjskim i nie może być przedmiotem negocjacji z Kijowem.

Jeszcze na początku tego roku Administracja Prezydenta Ukrainy ogłosiła, że jego głównymi celami będzie przywrócenie spokoju w Donbasie i powrót Półwyspu Krymskiego do tego państwa.

wydarzenia.interia.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz