Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ocenił w wywiadzie dla Bloomberga, że rozmowy prowadzone przy mediacji USA zbliżają Kijów i Moskwę do możliwego porozumienia pokojowego. Jego zdaniem proces ten nie powinien potrwać długo, choć najtrudniejsze kwestie wciąż pozostają nierozstrzygnięte.
„Wszyscy rozumieją, że wojna musi się skończyć. Dlatego prowadzone są negocjacje. Nie sądzę, aby zajęło to dużo czasu” — powiedział Budanow.
Według niego obie strony przez długi czas zajmowały „maksymalistyczne” stanowiska, ale z czasem będą zmierzać ku kompromisowi. Budanow podkreślił, że Rosja ma własny interes w zakończeniu konfliktu ze względu na ogromne koszty wojny.
„W przeciwieństwie do nas wydają własne pieniądze. To ogromne kwoty – już liczone w bilionach” — zaznaczył.
Szef Kancelarii nie ujawnił szczegółów ewentualnego kompromisu terytorialnego, który pozostaje najtrudniejszym elementem negocjacji. Zastrzegł jednak, że strony coraz lepiej rozumieją granice tego, co jest akceptowalne.
„Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Ale zasadniczo wszyscy jasno rozumieją granice tego, co jest akceptowalne. To ogromny postęp” — dodał.
Budanow wskazał, że ważną rolę w obecnym etapie rozmów odgrywa administracja prezydenta USA Donalda Trumpa. Ukraina oczekuje wizyty amerykańskiej delegacji z udziałem Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, która może przybyć do Kijowa już w przyszłym tygodniu.
Odniósł się także do wzrostu cen ropy naftowej wywołanego konfliktem amerykańsko-izraelskim w Iranie. Jego zdaniem korzyści finansowe Rosji z tej sytuacji mogą być krótkotrwałe, jeśli działania wojenne w Iranie szybko się zakończą.
Rosyjski potencjał mobilizacyjny i krótki zysk z ropy
Budanow odniósł się również do rosyjskiego potencjału mobilizacyjnego. Przyznał, że Rosja nie ma obecnie problemów z żołnierzami i w razie potrzeby może sięgnąć po rezerwę liczącą 23,5 mln osób – znacznie przewyższającą możliwości Ukrainy.
„To ocena z czasu, gdy byłem szefem wywiadu wojskowego, oparta na raporcie przygotowanym pod koniec 2025 roku o potencjale mobilizacyjnym Rosji dla Putina. Czytałem go w oryginale. Nie, problemów nie ma – i nie będzie ich w najbliższych latach” — powiedział.
Pytany o scenariusz w razie fiaska negocjacji, Budanow stwierdził, że pole manewru jest ograniczone do dwóch opcji: kontynuacji wojny lub kontynuacji rozmów.
„Myślicie, że istnieje jakaś magiczna różdżka? Są tylko dwie opcje – wojna albo pokój. A właściwie kontynuacja wojny lub kontynuacja negocjacji. Jeśli się na to zgodzą – bo mogą się nie zgodzić” — podkreślił.
Dodał, że ukraińskie uderzenia na rosyjskie terminale naftowe wpływają na przebieg negocjacji, a w kolejnych rundach rozmów można spodziewać się „wielu nowości” ze strony rosyjskiej.
Sceptycyzm Kremla
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow potwierdził, że kontakty ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Ukrainy są kontynuowane. Są one jednak nieformalne i poufne, a przerwy wynikają m.in. z tego, że amerykańscy mediatorzy zajmują się równolegle wieloma kierunkami polityki zagranicznej.
Równolegle prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że rozmowy z Rosją zostały chwilowo odłożone, ale sam pozostaje gotowy do bezpośredniego spotkania z Władimirem Putinem.
„Jestem gotów spotkać się z Putinem. Oczywiście nie w Moskwie i nie w Kijowie. Ale jeśli jest gotów się ze mną spotkać, jest wiele miejsc. Możemy znaleźć opcję na Bliskim Wschodzie, w Europie, w USA – gdziekolwiek” — powiedział Zełenski.
Tymczasowe zawieszenie broni
W czwartek Rosja zapowiedziała 32-godzinne zawieszenie broni na czas prawosławnej Wielkanocy. Kijów zapowiada przestrzeganie rozejmu, choć wcześniej dochodziło do jego naruszeń. Rozejm ma obowiązywać od soboty od godziny 16:00 czasu lokalnego do północy w niedzielę.
Jak poinformował Kreml, decyzja została przekazana dowództwu wojskowemu. Minister obrony Andriej Biełousow wydał polecenie szefowi Sztabu Generalnego Walerijowi Gierasimowowi wstrzymania działań bojowych „we wszystkich kierunkach” na czas obowiązywania rozejmu.
„Wychodzimy z założenia, że strona ukraińska pójdzie za przykładem Federacji Rosyjskiej” – przekazano w komunikacie.
Jednocześnie zaznaczono, że rosyjskie wojska mają pozostać w gotowości do reagowania na „możliwe prowokacje” oraz „agresywne działania” przeciwnika.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów zastosuje się do rozejmu. „Ukraina wielokrotnie deklarowała gotowość do kroków wzajemnych. Zaproponowaliśmy zawieszenie broni na Wielkanoc i będziemy działać odpowiednio” – napisał w mediach społecznościowych.
Dodał, że okres świąteczny powinien przebiegać bez zagrożeń, a rozejm może stanowić krok w kierunku deeskalacji. „Ludzie potrzebują Wielkanocy bez zagrożeń i realnego ruchu w stronę pokoju” – zaznaczył.
Czytaj: Rosja przekazała Ukrainie 1000 ciał poległych. Trwa identyfikacja [+FOTO]
Zawieszenie broni przypada na okres prawosławnej Wielkanocy, która w 2026 roku obchodzona jest 12 kwietnia.
Równolegle trwają działania dyplomatyczne. Specjalny wysłannik prezydenta Rosji Kiriłł Dmitrijew przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa dotyczące możliwego porozumienia oraz współpracy gospodarczej.
Kresy.pl/Bloomberg































