3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? – stara prawda.
    Dziwny paradoks, że demaskowaniem domniemanych cudzych win i (jak mówi Michalkiewicz) “dźganiem nieubłaganym palcem w chore z nienawiści oczy …” zajmują się głównie ci, których przodkowie strzelali innym w potylicę, albo i dziś mają krewnych w Tel Aviv, którzy… wszyscy dobrze wiedzą, co robią nie tylko w Gazie.

    Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy Kain błaga Boga o glejt nietykalności, aby go inni ludzie nie zabili.

    KLĄTWY, Cyprian Kamil Norwid

    Wspomnij, Panie, na zelżywość sług Twoich
    – a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu
    swym od wszystkich narodów możnych.
    Psalm LXXXIX

    Żaden król polski nie stał na szafocie,
    A więc nam Francuz powie: buntowniki.

    Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,
    Więc nam heretyk powie: heretyki.

    Żaden pług polski cudzej nie pruł ziemi,
    Więc poczytani będziem jak złodzieje.

    Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,
    A więc nas uczyć będą – czym są dzieje?

    Ale czas idzie – Szlachty-Chrystusowej,
    Sumienia-głosu i wiedzy-bezmownej;

    Ale czas idzie i prości się droga…
    Strach tym – co dzisiaj bać się uczą Boga.

    A propos ostatniej linijki:
    Modlitwa umierającego zbrodniarza: dałby Bóg, aby Boga nie było. Bo jeśli Bóg jest, to nie daj Bóg.
    Ale to nic, może niejeden zbrodniarz dostanie swoją szansę tysiąca lat czyśćca na opłakiwanie swoich własnych zbrodni i przepraszania miliona dusz… zanim zostanie ostatecznie mu wybaczone.