Kuria Drohiczyńska za pośrednictwem Ministerstwa Kultury otrzymała oficjalne żądanie środowisk żydowskich, by usunąć krzyże stojące przy drogach do Treblinki – poinformował poseł Włodzimierz Skalik. W liście do resortu kultury, który opublikował portal Jewish.pl, stwierdzono, że z ich powodu „teren obozu pracy Treblinka I został przekształcony w centrum polskiego i katolickiego męczeństwa”.
We wtorek poseł Konfederacji Korony Polskiej udostępnił w mediach społecznościowych wpis o otrzymaniu przez Kurię Drohiczyńską żądania usunięcia krzyży przy drogach do Treblinki. Według jego relacji pismo zostało przekazane przez Ministerstwo Kultury na żądanie środowisk żydowskich.
Betonowe krzyże, o których mowa, zostały postawione w 1964 r. jako oznaczenie zbiorowych mogił w lesie, tworząc cmentarz ofiar obozu pracy.
We wrześniu portal Jewish.pl opublikował treść listu skierowanego do szefowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marty Cienkowskiej. Można w nim przeczytać, że autorzy „z niepokojem odnotowują przejawy fałszowania historii i pamięci Holokaustu do jakich dochodzi na terenie byłego obozu Zagłady w Treblince oraz w jego okolicach”.
Zarzucane przez autorów listu „fałszowanie historii” ma przejawiać się m.in. oznaczeniem mogił krzyżami, co ich zdaniem ma „pomijać fakt”, że Żydzi stanowili 95 proc. ofiar obozu pracy. „Teren obozu pracy Treblinka I został przekształcony w centrum polskiego i katolickiego męczeństwa, a na terenie masowych egzekucji Żydów wznosi się dziś trzysta krzyży poświęconych pamięci trzystu polskich ofiar obozu” – czytamy.
Betonowe krzyże mają za zadanie upamiętniać wszystkie ofiary obozu: Polaków, Romów, Żydów oraz osoby innych narodowości i wyznań. Na części krzyży umieszczono również tabliczki z nazwiskami ofiar. Teza, że Żydzi stanowili „95 proc. ofiar” – muzeum wprost wprowadzeniem w błąd i podkreśla, że takie szacunki nie mają oparcia w zachowanych materiałach. Znanych z imienia i nazwiska jest obecnie 296 Polaków i 4 osoby pochodzenia żydowskiego.
Ponadto autorzy listu skarżą się na postawiony w 2021 r. pomnik kolejarza Jana Maletki, polskiego kolejarza zamordowanego przez Niemców w 1942 r. za dostarczanie wody Żydom transportowanym do obozu. Portal Jewish.pl pisze jednak, że „pomnik ten jest bolesną kpiną z męczeństwa setek tysięcy Żydów, którzy w tym właśnie miejscu czekali w strasznych warunkach na wtoczenie transportu na rampę w pobliskim obozie”.
Na zakończenie w liście pojawia się pytanie, „dlaczego równocześnie nie upamiętniono ok. 10 tys. Żydów zamordowanych w obozie pracy Treblinka”, a także teza, że „pamięć Zagłady […] nie jest własnością polskiego państwa”, lecz „międzynarodowej wspólnoty żydowskiej”.
Może Cię zainteresować:
- Jad Waszem żąda, aby Polska usunęła nowe tablice w Jedwabnem
- Sąd Apelacyjny: za określenie „polskie obozy” nie można domagać się przeprosin
- Jad Waszem pomija Niemców, obarcza Polskę odpowiedzialnością za oznaczanie Żydów
Kresy.pl






























