3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Roman1
    Roman1 :

    O żołnierzach rosyjskich wziętych do niewoli: “Żołnierze zmobilizowani i kontraktowi, którzy szukali przygody, to kolejny dodatek do funduszu wymiany Sił Powietrzno-Szturmowych w obwodzie kurskim”. “Więźniowie zostali na czas (niewoli – red.) zaopatrzeni w pomoc medyczną i psychologiczną. W swoich jednostkach na terytorium Federacji Rosyjskiej byli poddawani nieludzkiemu traktowaniu, torturom i egzekucjom za niewykonywanie przestępczych rozkazów” nn/anw / Polsatnews.pl
    Wprawdzie wskazane zdania to tylko cytaty z banderowskiej propagandy, ale są wyjątkowo obraźliwe dla żołnierzy rosyjskich, gdyż wskazują, że w obwodzie kurskim walczą oni rzekomo “dla przygody” oraz dla armii rosyjskiej, że poddaje żołnierzy nieludzkiemu traktowaniu, torturom i egzekucjom za niewykonanie przestępczych rozkazów. Jak wiadomo żołnierze ci walczyli w obronie swojej ojczyzny i na jej terenie. Takich oskarżeń nie powinno się podawać bez wskazania dowodów (jeżeli istnieją), przy czym autorzy, chociaż powołują się zapewne na prawo cytatu, umieścili w drugim zdaniu uzupełnienie – słowo “niewoli” – co wskazuje, iż z pozostałym tekstem zgadzają się.
    Jest to wyjątkowo obrzydliwy tekst, nawet jak na „polskie” media.
    Szymusiowi taki tekst niewątpliwie się spodoba, ale kiedy wreszcie pójdzie wdeptywać Putina w ziemię? Jak długo mamy jeszcze czekać? Szymuś, jak długo jeszcze?

  2. Piotrx
    Piotrx :

    Po pierwsze nie “ruscy” tylko Rosjanie bo “ruski” (Ruś, Rusin, ruski) oznacza tyle co dzisiaj ukraiński więc jest to ze strony Hołowni “strzał w kolano”

    Po drugie jeśli ma na wpływanie przez Rosję na wybory w tych krajach oraz na owo “pompowanie” jakieś konkretne dowody to niech je przedstawi a nie operuje ogólnikami i pustymi frazesami

    Po trzecie na przykładzie rumuńskim widać , że Związek Socjalistycznych Republik Europoejskich stosuje metody totalitarne na usuwanie legalnie wybranych a niewygodnych dla nich kandydatów

    Po czwarte Hołownia sam sobie przeczy stosując tzw. podwójne zaprzeczenie “To jest Polska, która nie nienawidzi Ukrainy” – “nie nienawidzi” czyli nie jest prawdą, że nienawidzi lub inaczej “lubi Ukrainę”.