Komisarz europejska do spraw wewnętrznych Ylva Johansson przyjechała w piątek do Wilna by wziąć udział w konferencji poświęconej zarządzaniu granicami.

Litwa jako pierwsze państwo Unii Europejskiej stała się celem potoku nielegalnej imigracji inspirowanej przez władze Białorusi. Stąd w Wilno stało się miejscem konferencji poświęconego zarządzaniu granicą. Komisarz Johansson jeszcze przed jej rozpoczęciem wypowiedziała się w sposób krytyczny wobec polityki ochrony własnej granicy przez Litwę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Pushbacki [zawracanie nielegalnych migrantów na samej granicy] w jasny sposób są nielegalne. Ludzie mają prawo wnioskowania o azyl” – słowa Johansson zacytował litewski portal Delfi. Komisarz zapowiedziała, że to właśnie władze Unii Europejskiej określą „jakie odstępstwa są możliwe […] a jakie odstępstwa nie są możliwe” od zasady wpuszczania do kraju wszystkich chcących wystąpić o azyl.

Johansson podkreśliła też, że władze UE nie zamierzają wspierać polityki ochrony granic poprzez wzmacnianie jej technicznego oprzyrządowania. „Jeśli państwa członkowskie chcą budować ogrodzenia, mogą to robić, ale od dawna Komisja stoi na stanowisku, że nie należy finansować murów ani ogrodzeń z drutu kolczastego” – powiedział komisarz. Wyraziła ona także przekonanie, że kryzys imigracyjny nie będzie już tak groźny bowiem „Łukaszenko poniósł porażkę”.

Od czerwca władze Litwy mierzyły się z falą nielegalnych migrantów wkraczających na terytorium tego państwa od strony Białorusi, przy wsparciu i asyście jej funkcjonariuszy. Ich liczba była tak duża, że w sierpniu litewscy funkcjonariusze przestali ich wpuszczać na terytorium państwa, lecz uzyskali prawo do natychmiastowego zawracania ich na białoruską stronę.

Początkowo Litwini wprowadzili mało restrykcyjny stan sytuacji nadzwyczajnej lecz w listopadzie litewski Sejm przegłosował wprowadzenie regularnego stanu wyjątkowego w pasie o szerokości 5 km wzdłuż granicy Białorusi.

We wrześniu główny potok imigrantów skierował się jednak na granicę Polski, choć nadal są tacy, którzy próbują nielegalnie wedrzeć się na Litwę czy Łotwę. Johansson już wcześniej krytykowała władze tych trzech państw w kontekście zarządzania granicą.

delfi.lt/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz